Przejdź do głównej zawartości

Nowy rozdział.(Ucieczka od przeszłości)

 Olga Wieczorek,Mateusz Kochański i Ewelina Leśniewska postanowili opuścić dotychczasowy szpital ze względu na przykre wspomnienia.Olga chce zapomnieć o Pawle ,nie chce go już więcej oglądać oraz widzieć w obecności z Ewą Żylicką. Dla niej zmiana pracy jest kolejnym etapem do przodu.Stara się skupiać na swojej karierze niż na swoim życiu prywatnym na razie nie widzi sensu by wpędzać się w związek z profesorem Kochańskim. Ale to jednak razem z nim podjęła decyzję o przeprowadzce. Cała trójka chce się uwolnić od przeszłości. Chcą próbować swoich sił w innym szpitalu.Ten szpital jest duży ,pracuje w nim dużo lekarzy.Przyjeżdzają lekarze z różnej części świata.Będą mieli okazje spotkać różnych ludzi.Profesor Kochański już miał okazje tutaj pracować i bardzo sobie chwali.Według jego opinii tutejsi lekarze oraz pracownicy są bardziej kompetentni niż w poprzednim w szpitalu.Te miejsce jest nowoczesne w stylu nowojorskim. Ewelina chociaż będzie tęsknić za poprzednim składem,dała sobie szansę na nowe doświadczenie.Pozna nowe koleżanki oraz będzie miała więcej pracy.Był marzec kiedy powoli zaczynała się wiosna.Przyroda się odradzała po silnej zimie. Mieszkańcy Warszawy z niecierpliwością czekali na ciepłą pogodę ,zimę już mieli dość. Dzisiaj jest pierwszy dzień w pracy dla Olgi i Eweliny a dla Mateusza jest to powrót po długiej przerwie. 3 dni wcześniej przeprowadzali się do swojego nowego miejsca.Każdy mieszka w swoim bloku.Mateusz pomagał dziewczynom wprowadzać meble na górę a potem razem z nimi świętował nową drogę życia.Teraz nadszedł czas zacząć pracę w nowym szpitalu.

OLGA :

Zaczynam pracę w nowym szpitalu.Myślę że zmiana miejsca pracy wyjdzie mi to na dobre. Chce zamknąć stary rozdział. Gdybym dalej pracowała w tamtym szpitalu nie mogłabym ułożyć sobie życia na nowo.Paweł to już przeszłość .Nie ma nas.Każdy z nas ma swoje życie.Życzę mu szczęścia .Żeby jej nie skrzywdził tak jak skrzywdził mnie.Wyprowadzając się zostawiłam Gosie razem z mamą i znajomych.Czas żyć teraźniejszością .

MATEUSZ : 

Wracam do mojego ulubionego szpitala.Gdzie czuje się mile widziany.Mam tu wspaniałych kolegów na których mogę zawsze liczyć.To też są moi informatorzy (śmiech) Tutaj nie będzie żadnego Ciska ani mojej byłej żony.Moje oczy już nie będą ich oglądać.Z Anką łączą nas tylko nasze córki i nic więcej.Życzę jej szczęścia z tym całym doktorem Ciskiem ale powrotu do mnie już nie ma.Dla niej drzwi są zamknięte. Marysia i Ola mają dobry kontakt z córkami Marty i Tomka i oby tak było.Znów będę pracował razem z Rafałem.Rafał to mój najlepszy przyjaciel .Wspierał mnie w czasie rozwodu z Anką a teraz on stara się o rozwód z Kariną.Życzę mu szczęścia by się uwolnił od tej toksycznej kobiety. Dentystka z krzywą psychiką wciąż robi teatrzyk wokół swojej osoby.

EWELINA :

Yeah.Zaczynamy przygodę.Ciężko było mi się rozstać z tamtym szpitalem.Pożegnałam się ze wszystkimi i wszyscy życzyli mi wszystkiego dobrego.Byłam jedyna na pożegnaniu a Olga i Mateusz już się szykowali do wyjazdu nie przyszli w ostatni dzień pracy.Ja nie mówiłam że odchodzę razem z nimi. Ale w może w nowszym szpitalu wyrwie jakiegoś crusha? I w końcu wyleczę się z miłości do Roberta? Coś czuje że szybko sobie znajdę kącik.A i zauważyłam że Kochański coraz bardziej się zbliża do Olgi.Czyli coś z tego będzie.My z Kochańskim przeszliśmy  na "Ty" bo razem świętowaliśmy nowe życie ,w nowym szpitalu no i mamy wspólną przyjaciółkę Zuzę.Dziś ją zaskoczę.Ale jej zrobię niespodziankę. 

Mateusz zabrał dziewczyny ze sobą do pracy.Dziewczyny nie dawały po sobie znać że się stresują.Starały zachować pozytywne myślenie.Zostały przyjęte do najlepszego szpitala w tym mieście.Będą pracować u boku najlepszych pediatrów. Nie było problemów z parkowaniem akurat były wolne miejsca ale po godzinie 12 ciężko znaleźć miejsce. 

-Mieliśmy szczęście że zaparkowaliśmy przy samym budynku. - powiedział profesor Kochański przekręcając kluczyk w stacyjce gasząc auto.

-Ewelina to jest nasze nowe miejsce pracy. - mówiła Olga uradowana a jednocześnie trochę w środku zestresowana nowym nieznanym miejscem.

-Może w końcu poznam jakiegoś przystojniaka i będę szczęśliwa do końca moich dni. - powiedziała Ewelina marząc o wybranku.

-Zostawiamy wszystkie wspomnienia w tamtym w szpitalu a w nowym mamy czystą kartę. Proszę nie wspominać o żadnych swoich miłosnych wątkach z tamtego szpitala.Umowa stoi? - prosiła Olga.

-Olga to jest prawie niemożliwe. Zawsze gdzieś z tyłu głowy będzie Ci przechodził Wiślicki  a mi Robert.

-Ewelina proszę Cię..

-Aa i jeszcze jedno.I to jest głównie do Ciebie Ewelina.W tym szpitalu nie ma przebacz,pracujemy ciężko i nie ma czasu na nowe sensacje. Zrozumiano?

-Tak.- kiwnęła głową. 

-Olga dziś poznasz moich przyjaciół.Zuzę i Rafała.Zuza nie jest lekarką ale księgową zajmuje się dofinansowaniem szpitala.W tym szpitalu będziesz miała pole do popisu.

-Zapewniam Cię że Zuza jest taka zakręcona jak ja. Dlatego jesteśmy psiapsiółkami.I ty ją polubisz.

-Dobra już musimy lecieć. Weźcie głęboki wdech i idziemy.

Mateusz jest doświadczonym profesorem ,powracał do szpitala po długiej przerwie.Był znany ze swojego niezwykłego talentu i wiedzy w dziedzinie pediatrii. Jego powrót był oczekiwany przez wszystkich ,zarówno personel medyczny jak i pacjentów. Pierwszy dzień w szpitalu był pełen wyzwań dla Olgi ,Eweliny i Mateusza.Wszyscy trzej musieli stawić czoła różnym przypadkom zanim tak się stało.Dyrektor Leszek Kiliński szpitala odprowadził . Olga i Ewelina były zachwycone postawą Kilińskiego.Witał je z uśmiechem na twarzy.Mateusza również przywitał bardzo serdecznie.

-Witamy w naszych progach pani doktor Olgę Wieczorek i Ewelinę Leśniewską pielęgniarkę,profesorze witamy z powrotem . - mówił ucieszony dyrektor szpitala.

-Pozwólcie że was odprowadzę po naszym szpitalu. Zapraszam pani doktor Wieczorek i panią Leśniewską.A profesor wie gdzie się udać.

-Tak oczywiście. - odparł krótko.

Pan Kiliński zaprowadził Olgę i Ewelinę na krótką wycieczkę po szpitalu,aby zapoznać z różnymi oddziałami.Olga i Ewelina trochę wyluzowały ale nadal trochę były napięte w środku.Przeszły na oddział pediatryczny.Olga poczuła że jest w odpowiednim miejscu.Była pod wrażeniem opieki i troski nad pajcentami.Następnie zaprowadził nowe członkinie na oddział chirurgiczny.Tam Olga zauważyła jak precezyjnie i z determinacją pracują chirurdzy.Była pod wrażeniem ich umiejętności i profesjonalizmu.Wiedziała że będzie miała wiele do nauczenia się od nich.Po zwiedzeniu różnych oddziałów dyrektor zaprowadził Ewelinę i Olgę do swojego biura.Tam przedstawił im resztę personelu i omówił ich obowiązki.Ewelina poznała swoją nową oddziałową.To Edyta Majewska.Szefowa wszystkich pielęgniarek.Jest bardzo sympatyczną kobietą. To dlatego wszystkie pielęgniarki ją uwielbiają.Nienawidzą Żółcińskiej która już na szczęście nie pracuje.Przeszła na emeryturę.Już nikt z pielęgniarzy się nie krzywi i nie chodzi z nie przyjemnego obowiązku do pracy.Olga poszła na oddział internistyczny a Ewelina na oddział ratunkowy.Po zakończeniu spotkania dyrektor zaprosił nowe członkinie do stołówki szpitalnej.Podczas posiłku mogli porozmawiać o swoich doświadczeniach i oczekiwaniach.Ewelina i Olga czuły się mile widziane i doceniane przez cały personel.Po obiedzie profesor Leszek Kiliński osobiście odprowadził dziewczyny na ich oddziały.Był dumny że mógł powitać tak utalentowane i zaangażowane osoby w swoim szpitalu.Wiedział,że dzięki nim jakość opieki medycznej wzrośnie,a pacjenci będą mieli jeszcze lepsze szanse na powrót do zdrowia.A później Olga i Ewelina spotkały się a Olga dostała nowy gabinet obok pokoju pielęgniarek .Po jakimś czasie do towarzystwa dołączył Mateusz który witał się ze wszystkimi kolegami z pracy.

-I jak wrażenie?

-Bardzo fajnie.Przytulnie,jasno aż chce się pracować. - rzekła Wieczorek.

-Ten szpital wygląda jakbyśmy byli w Nowym Jorku.Dokładnie jest w takim samym stylu jak w serialach.

-Tylko w tym szpitalu się częściej jest na nogach.To nie jest szpital Żylickiej gdzie jest czas na plotkowanie. 

MATEUSZ : 

Niech Ewelina nie myśli że będzie mogła plotkować.Tutaj wszyscy na codzień mają wyznania.Wkrótce zobaczy co to znaczy praca pielęgniarki bo w tamtym szpitalu miała dużo czasu na ploteczki.Nawet w dziale-finansowo księgowym ludzie są zapracowani.Może to ją nauczy pokory? A Olga? Olga ma szanse spiąć się na sam szczyt tylko musi tego chcieć.Pomogę jej w tym doktoracie do końca.Jest naprawdę świetna.

-Pani Ewelino mogę jeszcze na chwilę panią prosić? - zawoła Edyta.

-Tak już idę. - odparła krótko.

-Jak podoba Ci się nowy gabinet? - złapał ją za rękę.

-Tak ,jest o wiele lepszy niż w tamtym szpitalu.

-Bardzo mnie to cieszy.Ale jeszcze nie koniec zwiedzania pójdziemy teraz poznamy Rafała który przybywa na przerwie w szklanym pomieszczeniu..

-W jakim szklanym pomieszczeniu o czym ty mówisz?

-Chodź pokażę Ci ,na pewno będziesz zachwycona. 

Zaprowadził ją jak małą dziewczynkę do ulubionego miejsca przez lekarzy.Wielkie okna szklanego pomieszczenia stanowiły jedno z ulubionych miejsc lekarzy.To właśnie tam,wśród panoramicznego widoku na miasto mogli odpocząć od codziennego zgiełku szpitala.Przestrzeń ta była dla nich swoistym azylem,gdzie mogli oderwać się od trosk i zatopić w chwilach spokoju.

Szklane pomieszczenie było wyjątkowe nie tylko ze względu na swoje okna,ale również ze względu na innowacyjne rozwiązania,jakie w nim zastosowano.Lekarze tam dostęp do automatycznego ekspresu do kawy,który był dla nich niezwykle ważny.

-Ale tu fajnie.Elegancko. - Olga była zachwycona tym pomieszczeniem. 

-Tutaj zawsze przychodzę jak mam wolną chwilę a i poznajcie się to jest Rafał Kucharski a to jest doktor Olga Wieczorek.

-Miło mi panią poznać. - ucałował dłoń Oldze.

-Mi również.

-To też jest profesor i Rafał bywa zastępcą dyrektora szpitala. 

-Ale macie fajne te pomieszczenie. - rozglądała się wokoło. 

Szklane pomieszczenie było dla lekarzy swoistym azylem,gdzie mogli odpocząć ,nabrać energii i zrelaksować się.Wielkie okna,automat do kawy i możliwość spotkania się z innymi  lekarzami sprawiały,że to miejsce było dla nich niezwykle cenne.

-Może napijecie się kawy?

-Tak,poprosimy.

Rafał postanowił zrobić kawę dla dwojga lekarzy.Olga już zdążyła się oswoić nowym miejscem pracy. 

OLGA :

 Mateusz złapał mnie za rękę ,wiem że on darzy mnie miłością,ja też się w nim zakochuje ale na razie nie chce być w związku.Byliśmy już ze sobą na randce ale wydaje mi się jakby kogoś miał na sumieniu.I to na pewno nie Anke ale jakąś inną kobietę.Może ta Zuza ?A tak poza tym to ja też jestem świeżo po rozstaniu z Pawłem a moje rany muszą się zagoić.

Mateusz i Olga wypili wspólnie kawę razem z profesorem Kucharskim. To była pierwsza jej kawa w tym szpitalu.Niestety już był pierwszy przypadek pobicie małej dziewczynki.Mateusz i Olga zdążyli dopić kawę do cna.Pacjentka nazywała się Milena Jaworska.Była brutalnie pobita przez swojego ojca alkoholika.Miała na sobie zadrapania, siniaki. Jej psychika była rozwalona.Było to widać po jej oczach.Olga pocieszała mamę dziewczynki że jest w dobrych rękach.Mateusz zajmował się dziewczynką wraz z pielęgniarką Asią. 

MATEUSZ :

Gdybym tylko widział ojca tej dziewczynki chętnie bym mu przywalił.Sam jestem ojcem.I wyobrażam to sobie co może czuć matka.Nie rozumiem jak można tak się stoczyć i jeszcze tak skatować swojego dziecko.Nie mieści mi się to w głowie.Przy małej zabluźniłem co Olga zaczęła mnie pouczać.

-Sukiensyn jeden.

-Mateusz ogarnij słownictwo.

-Olga ja nie mogę tego ogarnąć ,jak można skatować własne dziecko.Nigdy nie zrozumiem zwyrodnialców.

-Milena jesteś w bezpiecznych rękach,nic Ci nie grozi. - pocieszała bezbronną dziewczynkę

-A gdzie mama?

-Mama jest na korytarzu zaraz do Ciebie przyjdzie.

Kobieta ocierała łzy chusteczką higieniczną ,była załamana stanem swojej córki.

-Przepraszam pani jest mamą Mileny Jaworskiej?

-Tak.I co z nią?

-Wyjdzie z tego ale będzie musiała przez kilka dni zostać w szpitalu.No i musi też porozmawiać z psychologiem.

-Ja naprawdę nie chciałam żeby tak się skończyło.Najgorsze jest to że nie mam dokąd się udać z małą.Nie mam pracy,nie mam już rodziców.Jestem z tym wszystkim sama.Naprawdę nie daje rady. - popłakała się.Nie wiedziała w jakim kierunku ma iść.

-Pomożemy Pani .Szpital powiadomi policje i szybko złapie pani męża ,niech nie będzie bez karny. 

OLGA :

Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy krzywdzą dzieci.Szkoda mi Mileny bo od dziecka musi się zmagać z czyjmś suk... to nie sprawiedliwe. Dlaczego w takich rodzinach zawsze dzieci muszą cierpieć najbardziej? Mam nadzieje że będą miały święty spokój.Moja rodzina też nie była idealna ale nigdy by nie było miejsca na alkohol.

Ewelina korzystając z wolnej chwili postanowiła odwiedzić swoją przyjaciółkę .Trafiła do działu fiansnowo-księgowego za pomocą swojej nowej koleżanki Asi.Zapukała do drzwi ,usłyszała zewnątrz proszę.

Zuza na widok Eweliny wstała z krzesła i uściskała pielęgniarkę.

-Cześć Zuza.Od dzisiaj pracujemy w tym samym szpitalu. - przywitała się Ewelina 

-Witamy w naszych progach girl. - powiedziała ucieszona Zuza.

-Jak tam mija pierwszy dzień? - spytała

-A dobrze.Trochę stresu było ale jest ok.Fajny jest ten szpital taki nowojorski.-powiedziała Ewelina.

-So girl.Cieszę się że tu jesteśm.My bestie. 

Ich rozmowę przerwała główna księgowa.Monika Olszewska zaskoczona nową twarzą,po ubiorze poznała że to pielęgniarka ale podobnie jak większość personelu medycznego cieszyła się z nowych twarzy.Na szczęście jest to otwarta osoba .

-Zuzanno mogę Cię prosić na chwilę...Dzień Dobry a pani pierwszy dzień pracy  tak?

-Zgadza się a tak poza tym Ewelina Leśniewska - wyjęła rękę do uściskania.

-Monika Olszewska główna księgowa. - odwzajemniła jej uścisk.

-Miło mi pani poznać. 

-Rozumiem że pani zwiedza szpital.Życzę pani owocnej pracy w tym szpitalu ale niestety Zuzannę muszę na chwilę poprosić chyba że chce pani zapoznać się z panią Magdą.

-Tak oczywiście.

Zuzanna udała się za księgową a Ewelina została sam na sam Magdą.

-Jestem Magda Milkowska ale możesz mówić na mnie zdrobniale "Madzia" tak mówią moi znajomi. - uśmiechnęła się.

-Miło mi Madziu. - uśmiechnęła się Ewelina do nowej znajomej.

Magda lubiła gościć lekarzy w swoich biurze.Lubiła im robić kawę jak mieli wolną chwilę.Nie raz sobie pogadała z lekarzami. Zaraz ona i Zuzia skończą pracę więc będzie mogła wrócić do swojego męża i do córki.

-Jak się podoba w nowym szpitalu?

-Bardzo dobrze.Czuję się jakbym była w nowojorskim szpitalu.

-Dużo osób tak twierdzi ale w tym szpitalu ciężko się pracuje.Zjeżdzają się obcokrajowcy ,często też mówimy po angielsku.Przygotuj się na to że nie raz będziesz pracowała z obcokrajowcem. 

-Wiem,profesor Kochański mi mówił.Może uda mi się w końcu znaleźć  miłość.

-Droga Ewelino,nie liczyłabym na to. Pracuje w tym szpitalu już od dłuższego czasu i zauważyłam że lekarze to flirciarze .Lubią obsypywać komplementami mimo obrączek na palcach. Radzę poszukać miłości poza szpitalem.

Magda właśnie w tym szpitalu poznała swojego przyszłego męża lekarza.Jej mężem jest Holender Tim Baaker z którym ma córkę Emmę.Jednak pozostała przy swoim panieńskim nazwisku.Uważa że lepiej nie wiązać swojego życia prywatnego z zawodowym.

-No i co z tego? Tak jak wszyscy faceci na tym świecie.

-Bo potem możesz mieć problemy. - powiedziała szczerze Magda.

MAGDA :

Niech dziewczyna wie że szpitalne pary mogą mieć problemy ze strony dyrektora szpitala i te wścibskie spojrzenia.Jestem wdzięczna Bogu że postawił na mojej drodze Tima .Jest on dobrym mężem i ojcem ale ile ja się na swój temat nasłuchałam. Dlatego dobrze jej radzę żeby szukała miłości gdzie indziej.Ewelina to miła dziewczyna ale wygląda mi na taką która wpada w tarapaty.A ja nie chce dla nikogo źle.

Ewelina chwilę pogadała z Magdą a potem szybko wróciła na swój oddział.Uznała że Magda za bardzo ogólnia i nie ma co się jej słuchać.

Po dłuższym czasie kiedy Olga i Mateusz skończyli pracę postanowili odwiedzić Zuzę w dziale finansowo-księgowym ale niestety jej tam nie zastali bo została wezwana do głównej księgowej.Zrezygnowani powiadomili Ewelinę która jeszcze musiała zostać,zbierali się razem do samochodu ,kiedy mieli do niego wsiadać na ich drodze pojawiła się Zuza.

-O Zuza. - zaczepił 27-latką Mateusz.

Na ich widok Zuza się lekko uśmiechnęła.Mateusz wspominał że wróci do tego szpitala z nową pani doktor więc nie była jakoś specjalnie zaskoczona widokiem Olgi.

-O Mateusz,miło Cię znowu widzieć. - podeszła przywitała się całując go w usta.

-Gdzie ty byłaś jak u Ciebie byliśmy? - zapytał się profesor Kochański.

-Główna księgowa zabrała mnie na rozmowę.I dlatego mnie nie było.

-Ok usprawiedliwiam Cię z nieobecności.Poznajcie się to jest doktor Olga Wieczorek a to jest Zuza Stanislavova Smogulecka księgowa.

-Miło mi cię poznać Olgo.- uścisnęła dłoń Olgi.

-Mi również. - uśmiechnęła się życzliwie pani doktor.

-Będziecie się mijać nie raz na korytarzu oraz na pewno pójdziecie razem na kawę.

-Tylko żebym zapamiętała te wszystkie imiona które poznałam- zaśmiała się Olga.

-Spokojnie.To dopiero pierwszy dzień.Jak zleciał pierwszy dzień? 

-Dobrze.Miła atmosfera,dostałam super urządzony gabinet no i mam pierwszą pacjentkę.

Olga i Mateusz spojrzeli na siebie z uśmiech na twarzy.

-Spotkałaś się z Eweliną? 

-Tak ,widziałyśmy się.Jaka szczęśliwa że pracujemy w tym samym szpitalu.Nareszcie moja best friend tu jest.A ona gdzie jest?

-Ewelina ma jeszcze robotę musi zostać. - powiedziała Olga

-Aaa ok.

-Dobra to ja już może się zbieram..jestem dzisiaj na pieszo bo moje auto się zepsuło a jest u mechanika.

-Nie.Zabierzemy Cię ze sobą.- otworzył jej drzwi od tylnego siedzenia.

-Ok dzięki. - wsiadła . Położyła swoją torebkę obok na wolnym miejscu.

Olga i Mateusz też wsiedli do samochodu.Wszyscy zapieli pasy i odjechali.Zuzanna wpatrywała się w szybę ze zmęczenia trochę odpłynęła w swój świat.Dużo dziś miała roboty papierkowej.No i powrót jej bardzo bliskiego przyjaciela.A ona wciąż do niego czuje to co było między nimi.Przypomina sobie wszystkie chwile spędzone z nim. Mieli ze sobą wspólnego więc niż tylko przyjaźń. Powiedział jej że poza spędzonymi nocami nic więcej nie będzie ale nadal ma nadzieje że on z nią będzie.Kochański zaprosił je obie do siebie.Chciał żeby dziewczyny się poznały.Zaparzył im mięte do wypicia.Zuza dzięki Mateuszowi jest fanką mięty i spożywa ją do dziś.

-Zuzia opowiedz mi coś o sobie.. - zaczęła Olga.

-Już wiesz jak się nazywam ale ja nie jestem 100% Polką.Urodziłam się w Rosji.W wieku 5 lat przeprowadziłam się z rodziną do Polski.Od małego posługuje się dwoma językami.Polska jest krajem mojego ojca a Rosja krajem mojej matki.Niestety w szkole nie miałam życia tylko dlatego że pochodzę z Rosji,dzieciaki mnie gnębiły z tego powodu,wyzywały od kacapów .Z miłej dziewczynki zmieniłam się na agresywną,napobudliwą dziewczynkę która sprawiała kłopoty.Rówieśnicy zaczęli się mnie bać.Miałam przyjaciół bardzo identycznych jak którzy musieli coś zawsze odwalić.Byłam strasznie trudnym dzieckiem a mój ojciec potrafi wypominać do dziś.

-Musiało być to dla Ciebie trudne.Nie zasłużyłaś sobie na takie traktowanie.Nie jesteś odpowiedzialna za te wszystkie wojny. 

-Dla nich "ruska" znaczy ktoś gorszy ktoś zły.Do dziś mam łzy w oczach jak o tym pomyślę.Ale ja się nie wstydzę że jestem z Rosji.To jest mój atut.

-A teraz mogą Ci pozazdrościć że jesteś księgową w najlepszym dziecięcym szpitalu.Daleko zaszłaś. - wyznał Mateusz oczekując aż czajnik zagotuje wodę.

-Tak ale rysy w psychice zostały.

-Oprócz księgowości czym się zajmujesz? Masz jakieś hobby?

-Prowadzę kanał na youtubie.Jak będziesz chciała to Ci wyślę linka.Możesz obejrzyć moje mukbangi czy inne vlogi.Było by mi bardzo miło gdybym dostała suba.

-Chętnie obejrzę Twój kanał. A coś słyszałam że zajmowałaś się modelingiem.

-Tak to znaczy fotomodelingiem. Byłam fotomodelką do 25 roku życia a potem przez okropne plotki zostałam wyrzucona z agencji. 

-Dlaczego? Przez jakie plotki?

-Zuza powiedz przez kogo.

-Luiza Żylicka mówi ci to coś?

-Luiza Żylicka? Córka Ewy. To miała coś wspólnego ?

-Dokładnie.To przez nią ludzie z agencji się odwrócili do mnie plecami.Wszyscy jej uwierzyli bo to jest córeczka dyrektorki szpitala.Chcesz wiedzieć co nagadała? To słuchaj.Luiza i ja byłyśmy bardzo bliskimi koleżankami.Ja mogłam na niej polegać a ona na mnie.Wiedziała wszystkie moje sekrety.Aż którego dnia podchodzi do niej stary oblech i zaproponował jej bycie sugar daddy.Ja jej stanowczo odradzałam.A ona w to brnęła.Na własne życzenie zrobiła z siebie łatwą laskę.Oczywiście matka niczego nieświadoma myślać że Luiza to taka nieskazitelna córeczka.Obwinia mnie za to wszystko.Sądzi że to ja ją do tego namówiłam.Bo oczywiście Luiza tak powiedziała i przez to straciłam znajomości z tej agencji.Ludzie przestali ze mną rozmawiać a niektórzy posuwali mnie ze znajomych.Było mi piekielnie przykro ale zobaczyłam kto był tak naprawdę za mną a kto nie.A jej mamusia powiedziała do mnie wprost że ja nie jestem dobrym wzorem do naśladowania.Od tamtej pory nie utrzymuje z tą kłamczuchą kontaktu.Nie chce mieć z nią nic wspólnego.Przez jej kłamstwa ja straciłam posadę w foto modelingu .Przez to miałam lekką depresję ale się ogarnęłam i znalazłam pracę w księgowości bo akurat skończyłam studia.

ZUZA :

Te imię i nazwisko zawsze będzie we mnie wzbudzało niechęć za takie pitolenie.Przejechałam się na tej lasce i drugi raz tak nie będzie. To co potem usłyszałam to się nie myliłam.Jej matka jest taka sama.Ta Olga wydaje mi się bardzo miła i sympatyczna.Myślę że z czasem złapiemy wspólny język.

OLGA : 

No proszę nie dosyć że mamusia odbiła mi Pawła to jeszcze słyszę jak córka przez swoją zawiść zniszczyła Zuzy karierę.Przykre. Na pewno jej zazdrościła urody i tych pięknych niebieskich oczów.Widać że dziewczyna mówi prawdę a ja jej wierze.

-Dziewczyny szczerze? Ja od początku nie przepadałem za Luizą.Wiem nie powinienem  mówić źle o jej córce ale dużo się nasłuchałem od mojej znajomej jaka ona była bezczelna.To była strasznie bully osoba.Lubiła się chwalić że jej matka pracuje w Ameryce .Znęcała się nad słabszymi.Ale cicho bo to jest córka dyrektorki.Jej nie znośne zachowanie zamiećmy pod dywan. 

-No proszę a taki aniołek się malował. - rzekła Zuza.

-Zaczynam nowe życie.Zaczynam wszystko od nowa.Chciałabym umieć wymazać Pawła z pamięci .Pierwszy dzień pracy zleciał szybko.Poznałam wiele ciekawych osób.Gosia wpada do mnie na weekend ,jest ciekawa jak się urządziłam w nowym mieszkaniu i odprowadzę ją po nowym szpitalu.Gosia wolała zostać w swojej szkole,nie chciała opuszczać swoich przyjaciół i mieszka z moją mamą. 

-Wiesz sama bym nie chciała zmieniać otoczenia jakbym czuła że mam fajną paczkę znajomych.Bo w nowej szkole nie wiadomo na kogo się trafi.

-Dlatego nie ciągnęłam Gosi  za sobą.Chcę żeby była szczęśliwa.

Kiedy cała trójka piła wspólnie miętę,Ewelina jeszcze była w pracy.Została zaczepiona przez młodą pielęgniarkę.Miała na imię Kinga.

-O nowa w naszym szpitalu.

-Tak.A o co chodzi?

-Nic zawsze witam nowe osoby które do nas przychodzą.A tak poza tym Kinga jestem.Zawsze jestem ciekawa z kim mam do czynienia.Także zapraszam nową koleżankę na kawę.

Udała się za nią a ta włączyła czajnik elektryczny.Ewelinie Kinga wydawała się miła ale czuła że to może są pozory.

-Usiądź sobie.Opowiedz mi coś o sobie.Gdzie wcześniej pracowałaś.Jakie masz zainteresowania.

-Jestem Ewelina Leśniewska.Aktualnie jestem singielką ,mieszkam sama no i w tym szpitalu pracuje moja najlepsza przyjaciółka Zuza która jest księgową.

-Chodzi Ci o Zuzę Smogulecką? - zmarszczyła brwi.

-Tak.A coś jest nie tak?

-Yyy..nic..Znam ją. Wiem która to ale jesteś pewna że to Twoja przyjaciółka?

-Co w tym złego? 

-Słyszałam że była fotomodelką ale nieźle nabroiła to ją wyrzucili a potem z pod kulonym ogonem przyszła tutaj.Gdybyś przyszła rok wcześniej byś się nasłuchała o niej i o Kochańskim.To był temat numer jeden.Ona i Kochański mieli romans wtedy kiedy jeszcze był z doktor z Kochańską. A jak się chwaliła że dorwała profesora w swoje ręce. Niezłe z niej ziółko. 

Ewelina nie wiedziała co ma powiedzieć.Wiedziała że Zuza przyjaźni się z Mateuszem ale nie miała pojęcia że między nimi było coś więcej.Sama lubi plotkować ,ale to ją mocno zszokowało.Zdaje się że Olga ma rywalkę.

EWELINA : 

Między Zuzą a Kochańskim coś iskrzyło.Ciekawa jestem czy dalej coś do siebie czują.Nowy szpital a już może być trójkąt miłosny.A podobno jest taki zakochany w Oldze.Jeszcze w tamtym szpitalu pożerał ją wzrokiem.Zapraszał na randki.A teraz? Będzie miał dylemat którą wybrać. Kiedy tylko skończę pracę pogadam z Olgą.Zuza to moja przyjaciółka ale lepiej będzie jak Olga dowie się o tym wszystkim.

-Ona chodziła z nim na konferencje medyczne a podobno tak się pocałowali że wszyscy myśleli że są parą.A podobno Kochańska bardzo źle to zniosła.Współczuje jej ,nie chciałabym być w jej skórze.Ewelino ,takie są właśnie Rosjanki one polują na takich gostków.

-Nie wszystkie Rosjanki takie są nie przesadzaj.Może mieli tylko romans nic więcej bo oboje byli po rozstaniu.

-Tak bo Smogulecka straciła swojego crusha z Australii.Postanowił ją zostawić dla swojej dawnej miłości a ona biedna załamana postanowiła się rzucić w ramiona słynnego kardiochirurga. A wiadomo nasza księgowa rosyjskiego pochodzenia nie lubi przegrywać.

-Ale Zuzia od 5 roku życia jest w Polsce ,dla mnie jest Polką.To że miała romans z Kochańskim nie oznacza że mamy spalić ją na stosie.Zrobiła błąd spotykając się z żonatym.

-Może wyjechała z Rosji ale Rosja nie wyjechała z niej. - mówiła pogardą pielęgniarka.Kinga wyraźnie nie cierpiała Zuzy.Zazdrościła jej urody,osobowości .Robiła wszystko żeby ludzie myśleli o niej źle.Czekała na jej każdy mały błąd.Po chwili do towarzystwa dołączyła Antonina.Która również nie przepada za Zuzą.Również podkochuje się w profesorze Kochańskim.To dlatego Kinga przyjaźni się z Antoniną.Łączy ich nienawiść do Zuzy.Antonina kiedyś randkowała z Mateuszem ale ten jej zaloty odrzucał.

-Antonina mamy nową koleżankę na pokładzie.Poznajcie się.

-Antonina Rokowska - podała rękę.

-Leśniewska Ewelina. 

-Bardzo mi miło Ciebie poznać Ewelino.Czuj się jak u siebie.

Bycie miłą dziewczyną dla Antoniny to tylko maska.Chce wypaść przed każdą nową poznaną osobą jak najlepiej.A potem zacznie wbijać nóż w plecy.Niczego nieświadoma Ewelina nie wie że te dwie laski są strasznymi plotkarami i za plecami obgadują każdego.Kto im tylko popadnie.

-Podobno jeszcze jakaś nowa pani doktor przyszła do naszego szpitala. 

-Tak.To doktor Olga Wieczorek.

-Aa to nowa pani doktor nam szykuje.

Kinga zrobiła Ewelinie kawe.Dziewczyny były dla niej bardzo miłe,na początku pracy ją bardzo wspierały ale w głowie miały swoje prawdziwe oblicze. Chciały przekupić Ewelinę swoją dobrocią.One też wypiły kawę .Bezczelnie zaczęły plotkować o profesorze Kucharskim i jego rozwodzie z Kariną.A potem dostało się Kochańskiemu.Kiedy Ewelina zbierała się do domu natknęła się na profesora Kucharskiego.

-Oj przepraszam nie zauważyłam pana. - uśmiechnęła się Ewelina do wyższego siebie mężczyzny.

-Nic nie szkodzi.Pani Ewelino.

-Znowu się spotkamy na swojej drodze.

-Widzę że pierwszy dzień pracy minął całkiem w porządku.

-Tak,fajnie znowu pana widzieć.Panie profesorze.

-Pani Ewelino,zauważyłem że pani zdążyła się poznać z Kingą i Antoniną. Radziłbym na nie uważać bo to plotkary.Żyją z plotek .Dlatego trzymają się razem bo nikt ich nie lubi.

-Dla mnie były bardzo miłe bo poczęstowały mnie kawą.

-Czego one nie zrobią żeby kreować się na miłe.A potem pięknie wbijają szpilkę.Proszę uważać. - odszedł.

RAFAŁ :

Bardzo się cieszę że Mateusz wrócił do naszego szpitala.W końcu mam przy sobie najlepszego przyjaciela.Oby został tutaj jak najdłużej.Dużo mi opowiadał na temat doktor Wieczorek .Zdaje się że jest w niej zakochany.Mówi o niej w samych superlatywach.Zuzce pęknie serce.Bo z Zuzką też coś go łączyło.Nie ważne którą wybierze Mateusz ,życzę mu szczęścia.A ja marze dostać rozwód z Kariną.I wreszcie żyć przyszłością. Ewelina niech lepiej ma się na baczności. 

Zuza po powrocie do domu postanowiła odprężyć się w jacuzzi.Cały czas myślała o Mateuszu i jego powrocie.Zastanawiała co będzie dalej między nimi.Czy ta nowa pani doktor jest przeszkodą? Czy ma się jej obawiać o względy Mateusza? Jej relaks w jacuzzi nie potrwał długo.Zadzwonił jej telefon a na wyświetlaczu widniał napis "Mateusz".Odebrała telefon od profesora Kochańskiego.

-Słucham?

-Zuzia jesteś drugą osobą której to mówię.

-No dobra mów.

-Zuza.Ta Olga która dzisiaj zaczęła pracę,ona naprawdę mi się podoba.Chcę z nią być.

Zuzia przez chwilę zamilkła .Jej serce zaczęło bić szybciej ,a w jej głowie pojawiły się myśli pełne zazdrości "Czy to znaczy ,że ty i ja.."?zaczęła ale nie mogła dokończyć zdania.

-Nie,Zuza.To nie oznacza że przestajesz być dla mnie ważna ,zawsze będziesz moją przyjaciółką.Ale musiałem Ci powiedzieć co czuję.

-Rozumiem,Mateusz .Dziękuje że mi powiedziałeś.Ale nie ukrywam że czuję zazdrość.Olga wydaje mi się bardzo fajną dziewczyną.Nie skrzywdź jej.

-Nie spodziewałem się tego.Ale nie mogę z tym nic zrobić.To uczucie po prostu się pojawiło odkąd ją tylko zobaczyłem.Nie mogę tego zignorować.

-Żebyś był tylko szczęśliwy.Na mnie nie patrz.To co było między nami już nic nie zmieni.

-Dziękuje.To dla mnie wiele znaczy.Ale pamiętaj,że zawsze będziemy przyjaciółmi,bez względu na to co się stanie.

-Zawsze nimi będziemy.Nawet kiedy Twoje uczucia będą skierowane w inną stronę.

Po rozmowie telefonicznej,dziewczyna się popłakała.Mateusz zastąpił ją nową pediatrą.Poczuła że nie jest już dla niego najważniejsza.Stała się tylko jego przyjaciółką.To ją zabolało.Ale będzie musiała to jakoś znieść.Że w jego sercu już jest inna kobieta.Chciałaby uciec jak najdalej żeby odciąć się od Mateusza.Teraz cały wieczór spędzi na szlochaniu za swoją drugą nieszczęśliwą miłością.Obiecała sobie że po Steve'ie w nikim już nie ulokuje uczuć a jednak trafiło na profesora.Tyle wypitych razem kaw,herbat i win oraz tyle spędzonych razem chwil intymnych które sobie teraz przypomina 27-latka. Postanowiła włączyć piosenkę Serebro pod tytułem"Malo Tebya" gdzie ta piosenka opisywała jej teraźniejsze emocje.

Wsłuchiwała się w ten tekst i tak dokładnie myślała.

Koniec rozdziału pierwszego.


W następnym rozdziale :

O czym dowie się Olga?

-On z nią randkował zanim się rozwiódł z doktor Kochańską.

Co odkryje Olga na profilu Żylickiej?

-Zablokuje ich wszędzie na wszystkich social media.Nie chce ich widzieć.

Czy Kochańskiemu uda się uwieść Olgę?

-Ja naprawdę chce z nią być.Zakochałem się w niej totalnie.

Czy księgowa pogodzi się z przegraną?

-Mam jednak nadzieje że on wybierze mnie a nie ją.

Czy Rafał uwolni się od swojej byłej żony.

-Wciąż spotykamy się na batalii sądowej.Mam już tego dość.

Co powie Ewelina swojej najlepszej przyjaciółce?

-Musisz wiedzieć co się dzieje za Twoimi plecami.




-












Komentarze