Przejdź do głównej zawartości

Przeszłość

 Za miłą i sympatyczną pielęgniarką kryje się skomplikowana historia. Ewelina jako 16-latka ma za sobą trudny okres.Ucieczka z domu z do ukochanego który był od niej starszy. Potem przygoda z narkotykami. O tym wiedzą tylko nie liczni. Jako nastolatka dawała się złapać w pułapkę różnym ludziom.Bywała naiwna. Teraz jako dorosła kobieta wie że nie warto wierzyć ludziom do końca.Ewelina jest pierwszą osobą z którą Zuza nagrywała mukbang.Dziś ma ujrzeć światło dzienne ich wspólny filmik.Zuza wstawiła na swoim instagramie zapowiedź ,widzowie nie mogą się już doczekać. A jej kanał z roku na rok rósł w siłę. 

-Ewelina już dzisiaj nasz mukbang ujrzy światło dzienne. - podeszła ucieszona Zuzanna.

-Nareszcie.

-Tylko dodam dopiero później,bo monter wysłał mi na pocztę a laptop mam w aucie.

-Ok,jak tylko wstawisz to daj znać.

-Spoko.Ale już obejrzałam i całkiem nieźle zmontowane. So wait for rest.

-Ewelina rusz się! Mamy pacjenta - krzyczała za rogu drzwi Natalia.

-Już idę.Sorki muszę cię zostawić.

To jest ten dzień gdzie wyjdzie bolesna przeszłość.Jak Zuza i Ewelina dostały od życia życiową lekcje. Pomyślały że ta historia może być przestrogą dla młodych dziewczyn które spotykają się ze starszymi mężczyznami.I tak większość powie że to dla fejmu nagrane.

Ewelina zapomniała zapytać się o wspólne zdjęcie z Olgą i z profesorem Kochańskim.Te zdjęcie tylko jeszcze bardziej nakręci plotkę o trójkątnym miłosnym. 

Olga odwiedziła swoją pacjentkę Weronikę która zjadła posiłek choć nie chętnie ale udało jej się zjeść.

-Weronika ,jak się dziś czujesz?

-Może być,ale czuje się jak słoń.

-To są tylko kłamstwa które wmawia ci choroba. Nie chce byś zaczęła normalnie się odżywiać.Chce to Twojej destrukcji. 

-Macie wagę?

-Nie.Weronika umawiamy się że nie ważymy się ani się nie mierzymy.Skupiamy się na powrocie do zdrowia.

-Nie chce być grubaską! 

-Nie bój się! Musisz zacząć jeść ,a dzisiaj ma do Ciebie podejść psycholog.

-Co mi to da? Jak nie cofnie czasu jak wpłynął na mnie ojciec. 

-Uwierz mi że psycholog może dużo zadziałać.Sama chodziłam do psychologa ,kiedy sobie z czymś nie radziłam.To nie żaden wstyd.

-Pamiętasz wczorajszą rozmowę z Zuzą? Pamiętasz co powiedziała?

-Pamiętam,na początku wydawało mi się że to takie proste odpuścić ale teraz widzę że się nie da.

Weronika zaczęła płakać,było jej ciężko walczyć sama ze sobą.Przyszło jej do głowy myśl by zacząć się samo okaleczać ,to ma być kara za to że zgodziła się zjeść .Teraz tylko musi gdzieś zdobyć igłę by móc się ukarać.Olga do niej podeszła i objęła ją do siebie.

-Weronika wiem że jest ciężko.Ale jeśli chcesz żyć musisz zacząć jeść..

OLGA :

Czułam jak ta dziewczyna ma rozbity świat na kawałki.Nosi na sobie ciężki krzyż.Ta choroba potrafi w okrutny sposób zniszczyć życie.Wyobrażam to sobie co czuje jej mama.Na szczęście moja Gosia nie ma takich problemów.Oby nigdy nie miała.

Natalia uradowana postanowiła poszukać Marcina.Stan zdrowia Daniela zaczął się poprawiać.Fioletowe siniaki zaczęły stopniowo znikać a chłopak czuje się dobrze.Marcin przebywał w swoim gabinecie.

-Marcin.Normalnie Cię uściskam.

-Nie będę Cię powstrzymywać. 

-Nasz pacjent dochodzi do zdrowia.A wczoraj była taka panika. 

-Bardzo się cieszę.Bo przez całą noc o nim myślałem.

-Teraz tylko odpowiednie leki i regularne badania krwi i chłopak może normalnie funkcjonować.

Dalszą rozmowę przerwał telefon od ciężarnej żony Marcina.

-Przepraszam,bo to ważne. - odszedł parę kroków od swojej przyjaciółki. Jego żona poprosiła go by razem z nim udać na badanie USG.Wszystko na to wychodzi że to będzie dziewczynka.Para już szuka imienia dla swojej pociechy.Myślą żeby dać jakieś zagraniczne .Ale w jego sercu rodzi się uczucie do Natalii chociaż wie że nie może być miejsca na romans. 

-Dobrze kochanie dzisiaj jeszcze pójdziemy razem .Papa.

-Kto dzwonił?

-Moja żona Agata.Prosi mnie byśmy razem poszli na badania.

-Czyli jednak będzie dziewczynka?

-Tak.Teraz wspólnie z Agatą decydujemy się jakie imię wybrać.

-Spokojnie,przed porodem nie ma pomysłu a po porodzie nagle pojawia się ulubione imię.Zanim ja się urodziłam to miałam być Łucją a potem Weroniką padło na Natalię.

-Jakoś nie wyobrażam sobie Ciebie jako Łucję albo Weronikę.Natalia bardziej Ci pasuje.

-Większość osób tak twierdzi.Dobra ja muszę spadać bo pacjenci wzywają.

NATALIA :

Nie wiem co się dzieje.Zaczynam coś czuć do Marcina.Mam męża ,bardzo dobrze nam się układa ,niczego nam nie trzeba a tu nagle pojawia się jakieś uczucie do przyjaciela który niebawem przywita córkę na świecie.Muszę z tym walczyć. Nie zmienię pracy z jego powodu.W tym szpitalu czuję się jak ryba w wodzie. Mam tu wspaniałych ludzi.Nie chce psuć tego wszystkiego. 

W wolnej chwili Ewelina,Asia i Dorota wypiły razem ziołową herbatę żartując sobie z doktora Sobczyńskiego.

-Doktor Sobczyński niebawem zostanie ojcem. - zaczęła Dorota.

-A podobno ma być dziewczynka.Ciekawe jak będzie miała na imię. - powiedziała z ciekawym tonem Ewelina.Miała okazję poplotkować to korzystała z okazji.

-To się okaże.Najważniejsze że by była zdrowa. 

-Słyszeliście o tym że między doktor Maciejewską a doktorem Sobczyńskim coś iskrzy? 

-Dorota,co ty bierzesz się za plotkowanie?A tak na poważnie to między nimi nic nie iskrzy.On jest w szczęśliwym związku a ona bez swojego męża sobie życia nie wyobraża. - podkreśliła Asia.

-Właśnie w tym roku to doktor Sobczyński ,doktor Maciejewska oraz Zuza Smogulecka,doktor Wieczorek i profesor Kochański będą tematem numer jeden w tym szpitalu.

-Tą trójką żyje już cały szpital.Kinga z Antoniną zakładają się którą wybierze profesor Kochański obie obstawiają że Olgę.A na nich mówią że oni jeszcze zrobią skandal. - powiedziała Ewelina.

-Nie sądzę.Natalia to porządna dziewczyna,zna swoją wartość ,na pewno nie jest w stanie rozbić czyjegoś małżeństwa. Wierzę w to. I to samo tyczy się Marcina. - powiedziała sceptycznie Asia. 

ASIA :

Nie wierzę w to aby Natalia i Marcin mogli mieć romans.Znam ich.I wiem że nie są do tego zdolni.Miałam okazję z nimi przegadać nie jedną godzinę oprócz medycyny mają też inne zainteresowania.Kiedy jego córka przyjdzie na świat plotki ucichną i ludzie przestaną wygadywać takie głupoty.Szczególnie osoba która rozpuściła tą plotkę.Co do tej trójki. To się okaże ale oni długo będą na językach szpitala.

-Oj żebyś się jeszcze nie zdzwiła.Wielu takich było co obiecali miłość do grobowej deski co się okazało? Że znalazła się nowa kobieta na horyzoncie..

-Ewelina nie wszyscy faceci są tacy.

-No nie wiem...

-Znam takich co bardzo szanują swoje drugie połówki. Kiedy na nich patrzę odnajduje wiarę w miłość. 

-Asiu nigdy nie wiesz co się kryje za zamkniętymi drzwiami. 

Tymczasem profesor Kochański spędza czas ze swoimi córkami Olą i Marysią. Postanowił wybrać się z nimi na długi spacer ,spacerowali po pięknym parku. Mateusz ma zamiar je oprowadzić po szpitalu. 

-Tato jak ci się pracuje w tym szpitalu? - spytała Marysia.

-Bardzo dobrze.Ja już tutaj wcześniej pracowałem razem z mamą.

-A pójdziemy do tego szpitala?

-Oczywiście.Wiele już tam się zmieniło.Przy okazji znowu spotkacie doktor Wieczorek.

-Olga jest fajna.Lubię ją.

-A jak tam wasz brat?

-Dobrze,rośnie zdrowo . - odparła Ola. 

Kiedy narodził jej się przyrodni brat Wojtek Ola z Marysią trochę wydoroślały.Zaczęły opiekować się bratem i pomagać mamie przy obowiązkach doktora Ciska traktują jak ojca.Co może Mateuszowi się to nie spodobać.Kiedy do nich przyjeżdża po córki nie może patrzeć na Tomka.

-Wychodzimy z nim razem na spacer. - dodała Marysia.

-Dbajcie o niego bo to jest wasz brat.Nie jest niczemu winien.

MATEUSZ :

Ja kocham swoje córki ponad życie.I nie chce by im się działa jakaś krzywda.Niech Anka sobie żyje z doktorem Ciskiem. Życzę im szczęścia tylko nie życzę sobie by ten cham poniewierał moje córki. Jeśli tylko się dowiem to nie ręczę za siebie. Zrobię wszystko by Marysia i Ola czuły się w mojej obecności komfortowo.To ja zapewnie im dobre życie. Chce by moje córki były ustawione do końca życia. A co dalej z moim życiem? Czas pokaże ale na pewno będę z Olgą.  

Po długim spacerze zabrał dziewczyny do szpitala. Kiedy ostatni raz tu były miały po 6-7 lat.Zauważyły że wnętrze szpitala są dużo bielsze.Styl nowojorski. Byli na oddziale pediatrycznym ,obok ich przechodzili różni lekarze oraz mali pacjenci z rodzicami. Najpierw udali się do gabinetu.Pokazał swój odnowiony gabinet.Potem zaprowadził je do ulubionego miejsca wszystkich pracowników.Tam na miejscu spotkali Ashera.

-O Mateusz kogo ja tu widzę.

Zobaczył córki profesora Kochańskiego ,już wyrośnięte na małe kobietki. Dawno je nie widział ,postanowił się przywitać.

-Cześć dziewczyny ,dawno was nie widziałem.Ale wyrosłyście.

-Dziewczyny to jest wujek Asher.

-Cześć wujek - odparły chórem.

-Pamiętam jak byłyście takie malutkie.Nie do wiary ile czasu już upłynęło.

-Dzisiaj nie poszły do szkoły bo chciały się spotkać z tatą. Ale jutro jadą z powrotem do mamy. 

-Rozumiem.Stęskniliście się za tatą ale do szkoły chodzić musicie. 

-Dzisiaj miałam kartkówkę z matmy. 

-A jak sprawdzian z biologii. - dodała Ola.

-No dobra ale i tak prędzej czy później będziecie musiały napisać.

-Dobra to ja zabieram dziewczyny dalej.A Tobie życzę miłej pracy.

-Dzięki.Trzymajcie się dziewczyny.Pozdrówcie mamę ode mnie.

Asher wciąż pamięta doktor Kochańską.I ma nawet nadal ją w znajomych na facebooku.Wiele tutejszych lekarzy i pielęgniarzy pamięta Anię i miło ją wspomina. Nie wiedzą o tym że Ania odeszła od Mateusza ze względu na krzywdy jakie ją spotkały. Wszystkim jest szkoda że te małżeństwo się rozpadło. Niektórzy nawet żartobliwie mówili że wyglądają jak rodzeństwo.Dziewczynkom niestety nie udało się zobaczyć się z doktor Wieczorek bo była pilnie wezwana do pacjenta. Po godzinach pracy księgowości.Zuza w swoim samochodzie postanowiła odpalić laptopa którego przywiozła ze sobą. Miała już ściągnięty film na pulpicie. Postanowiła go opublikować na swoim kanale. Dziś od swojej koleżanki Magdy dowiedziała się jak niektórzy lekarze gadają na jej temat.Zuza stara się tym nie przejmować.Pogadają i  przestaną.Do domu jej się nie spieszy.Nikt na nią nie czeka oprócz 4 ścian. Czekała aż film się doda na jej kanał.Otworzyła drugą kartkę w google chroome by poszpiegować Mateusza a potem Olgę.Mateusz dodał na swoją relację zdjęcie ze swoimi córkami ze spaceru.Postanowiła je polubić. A Olga wstawiła cytat na swoją relację.

"Co robisz gdy jesteś źle traktowany? Traktuję się dobrze i odchodzę" - Przysłowie Hiszpańskie.

ZUZA :

Zdaje się że ona wciąż przeżywa rozstanie.Rozumiem ją ,ale gdy się spotkamy to udziele jej kilka rad albo niech obejrzy mój filmik który nie dawno wstawiłam .Ja podarłam zdjęcie na którym byłam z Stevem . I czuję się o wiele lepiej.Wiem że on już do mnie nie wróci.Muszę iść dalej,randkować.

Do szpitala wróciła pani ordynator Kamila Nowogórska .Od kilku tygodni przebywała na zasłużonym urlopie w górach.Jeszcze nie wie o powrocie profesora Kochańskiego do szpitala.Oraz będzie mile zaskoczona nową panią doktor i nową pielęgniarką. Kamila jest kobietą sukcesu.Bywa miła,bywa nie miła,jest uprzejma,litościwa. Kamila postanowiła odwiedzić chorych pacjentów .A z pozostałymi lekarzami przywita się przy okazji.Pierwszą osobę która zauważyła powrót Kamili była Kinga.

-No proszę wielka dama wróciła. 

Nie lubiła jej.Była bardzo nie zadowolona z jej powrotu do pracy.Już miała nadzieję że nie wróci.

KINGA :

Nie mówcie że ta suka znowu wróciła.Ja mogę w tym szpitalu znieść wszystko tylko nie tą sukę Nowogórską. Jest przemądrzała ,wszystko wie lepiej. Gorzej już być chyba nie może.

Po jakimś czasie Kamila zatrzymała się na chwilę ,aby odpocząć .Usiadła na ławce w ogrodzie szpitalnym i zapatrzyła się w niebo.Nagle ,zza krzaków wyskoczył mały chłopiec Rafał.Chłopiec był z jednym najbardziej energicznych pacjentów szpitala.


Następny dzień odwiózł córki z powrotem do swojej byłej żony a potem wrócił jeszcze na chwilę do mieszkania by zabrać potrzebne rzeczy.Dziś razem z paczką przyjaciół wyjeżdżają na weekend.Ma nadzieje że uda mu się zbliżyć do Olgi.Ostatnia wizyta skończyła się nie powodzeniem.Z powodu incydentu sąsiadów. Którym syn poddał się próbie samobójczej.Jego myśli krążą wokół Olgi.Wczoraj spotkał się w cztery oczy z Kamilą.Ta go serdecznie przywitała.Kamila dażyła pełnym zaufaniem Mateusza.Zdążyła też poznać Olgę i Eweline. KIedy wreszcie spotkał się z Olgą przed jej blokiem ,zaprowadził ją do samochodu.

-Jak wrażenie zrobiła na Tobie Kamila Nowogórska?

-Wydaje mi się że jest w porządku kobietą.

-Tak to prawda.Ale jeśli ma gorszy dzień uwierz mi bywa bardzo nie przyjemna.Na to musisz być przygotowana. 

-Dlaczego jej długo nie było?

-Była w górach,chciała odpocząć od codziennych obowiązków.

-Miała prawo odpoczywać.

-A jak tam Twoja siostrzenica Gosia?

-W porządku.Ona też przeżywa że nie jestem już doktorem Wiślickim.Bardzo go polubiła i cały czas pyta się o niego.Ja jej tłumaczę że już do niego nie wrócę bo Paweł znalazł sobie inną kobietę. 

-Nie był Ciebie wart.Zapomnij,Żylicka go na dobre wciągnęła w swoje wsidła.

-Dlatego zablokowałam go na wszystkich social media i usunęłam jego numer telefonu.

-Prawidłowo.Nie żyj już przeszłością.A Gosia z czasem zaakceptuje zmianę w Twoim życiu. - ucałował ją w policzek

Ruszyli razem w drogę do Podkowy Leśnej.Reszta ma się pojawić na miejscu. Agnieszka Paradowska nefrolog również zdecydowała się na wspólny weekend.Zuzanna najpierw postanowiła odwiedzić po drodze swoich rodziców.Była z nimi umówiona o 7 rano.Kiedy rodzice ujrzali że podjeżdza auto ich młodszej córki z radością wyszli z domu. Uwielbiali kiedy ich córki odwiedzali ich. Starsza jest w Rosji na stałe a młodsza właśnie Zuzanna została w Polsce. 

-Cześć Tato,Priviet Mama. - przywitała się uradowana Zuzanna na widok rodziców którzy stali przy bramie.

-Witaj.Wreszcie do nas zajrzałaś.Bo z mamą tęskniliśmy. - otworzył jej furtkę ,po czym przytulili się .

-Ja też za wami tęskniłam,ale wpadłam tylko na godzinę.Bo przyjaciele czekają.

-No dobrze .

W Owczarni czy w Petersburgu zawsze jest dla niej miejsce.Ten dom zawsze będzie jej przypominał dzieciństwo. Dużo podwórku na którym mogła się świetnie bawić. 

Ewelina będąc już na miejscu,zadzwoniła do Igora.Chwaliła się pierwszym swoim udziałem na youtubie.

-Igor ,wysłałam Ci linka.Obejrzałeś.

-Tak i wypadłaś świetnie. 

-Podzieliłam się ze swoją historią.I nie i to nie jest wymyślone. 

-Rozumiem.Ale brawo za odwagę.Dałem łapkę w górę i komentarz.

-O jaką masz nazwę konta.

-Mój nick yogor887. Ale ty ogólnie ślicznie się prezentowałaś.

-Dziękuję.

EWELINA :

Kiedy z nim rozmawiałam przez telefon moje serce zabiło jak szalone.Igor zaczyna naprawdę mi się podobać. Zapomnę o Robercie. Skoro Igor nie ma nic do zarzucenia do mojej przeszłości to znaczy że się zabujał. Może i ja będę w końcu szczęśliwa. Jeszcze zobaczycie mnie przed ołtarzem w białej sukni i w długim welonem. Żałuje że teraz nie może być z nami i z nami spędzać wolny czas zanim nadejdzie znów znienawidzony przez wszystkich poniedziałek.Coś czuje że będziemy mieli debaty kto jest mądrzejszy i kto ma większą wiedze medyczną. 

-Dobra Igor ja zadzwonie do Ciebie,później bo już wszyscy zaczynają się zjeżdżać .

-To trzymaj się Ewelino.Miłego dnia i uważaj na siebie.

-Wzajemnie. Ty też.

Ewelinie zaczęła promieniować twarz.Jej oczy stały się maślane.Zabujała się. Zaczęła coraz częściej rozmyślać o swoim wybranku.Udało się.Igor zdobył serce Eweliny. Na razie nie chce dzielić sie z tym z całym światem.Żeby nie zapeszyć. Do jej towarzystwa dołączyli Rafał,Mateusz i Olga. Uśmiechnięci podążali w jej kierunku. 

-Hej - odparli chórem do brunetki.

-No cześć jak tam? - podeszła do Olgi Ewelina dając buziaka na przywitanie.

-A spoko. A ty cała w skowronkach widze.

-Nie.Wydaje Ci się.

-Oj Ewelina widać że ktoś Ci wpadł w oko.Mów.

-Naprawdę nie ważne. - zaprzeczała Leśniewska. 

-Oczy wszystko mówią. - skomentował Kochański. 

-No dobra,zauroczyłam się,ale tylko się zauroczyłam.

-Ok.

-A kto taki ? 

-Mateusz a ty co?

-Nic,nie mogę się zapytać?

-Olga,pamiętasz tego chłopaka z którym biegałam w parku?

-Tak.To on.

-To ten Igor? 

Kiwnęła głową. 

-Choć opowiesz mi o nim na osobności. - zabrała ją Olga na górę.

Tak będzie najlepiej bo Ewelina się wahała opowiadać o Igorze przy Mateuszu który ją zawstydzał.Mateusz słynnie z tego że lubi wbijać szpilę.Dziewczyny ruszyły po schodach na górę do domku wynajętego przez Mateusza. Weszły do środka a wnętrze były bardzo przyjemne i przytulne. 

-Co umawiasz się z nim na randki?

-Jeszcze nie,dopiero jesteśmy znajomymi.Nie chce sobie obiecywać happy endu.

-Może warto zaryzykować ,może to jest ten właściwy?

-Olga to że Tobie się Kochański trafił nie oznacza że Igor może być właściwy ale chciałabym.

-A my z Mateuszem na razie filtrujemy ,mamy za sobą nie udaną kolację bo jego młody sąsiad chciał popełnić samobójstwo.

-Współczuję ale może tutaj coś zaiskrzy tylko ostrzegam że Zuza może nie być zadowolona.

-Wiem,godze się na to.

-Widziałam wasz wspólny filmik i muszę przyznać że odważna jesteś. Nie wiem czy kiedykolwiek otworzę się przed kamerą.

-Też tak kiedyś mówiłam ale dałam radę.Nie mogę się doczekać kolejnych zaproszeń.

-No to musisz częściej u Zuzy występować. 

Oldze przypomniało się słowa Zuzy które wypowiedziała podczas swojego mukbangu .

"Miałam 15 lat.Byłam totalnie emo ,ubierałam się na czarno.Uwielbiałam ten styl.I za ten styl został zmieszana z błotem.Rówieśnicy nie dawali mi świętego spokoju .Odrzucali mnie , nie chcieli się ze mną kolegować. Co mocno odbiło się na mojej psychice. Gimnazjum  było dla mnie totalnym shitem.

-Szukałaś akceptacji w innych środowiskach? 

-Tak,chyba każdy odrzucony szuka wsparcia.Ja byłam miałam swoich wirtualnych przyjaciół na stronie "Po szkole" tam pisałam z tym ludźmi ,dogadywałam się z nimi,nawet z jednych z nich się spotkałam na pizzy. Było bardzo fajnie.Do dziś mamy kontakt.Ale w szkole istne piekło którego nie chciałam mieć.A potem zjawił się on,mój pierwszy chłopak któremu bardzo zaufałam .

-Gdzie się spotkaliście z tym chłopakiem?

-Właśnie też na tej grupce,okazało się że mieszka nie daleko ode mnie.Umówiliśmy się koło budki z kebabem ,ja odpuściłam szkołę,poszłam na wagary.Od razu mi się spodobał.Świetnie nam się rozmawiało.Potem ta znajomość się rozwijała i postanowiłam totalnie olać szkołę. On mi zaproponował bym weekend spędziła z nim.Zgodziłam się.A potem uciekłam z domu na tydzień,moi rodzice wiedzieli gdzie jestem,zagroziłam jeśli mnie nie zabiorą do innej szkoły to nie wrócę do domu. Tam przeżyłam swój pierwszy raz.Myślałam że znalazłam chłopaka który mnie akceptuje. On tylko chciał jednego a potem mnie rzucił .Bo była już inna laska.Wracam do domu po tygodniu ,matka z ojcem zaczęli na mnie krzyczeć ,jak mogłam tak zrobić,czemu z nimi nie porozmawiałam a potem od ojca dostałam lanie takie że pamiętam do dziś.Że przez tydzień bolał mnie tyłek.Rodzice zgodzili zmienić mi szkołę ale potem byli dla mnie bardziej surowi. "

-Byłam okropna.Jako nastolatka byłam naprawdę okropna .-dodała Zuza 

-Też tak uważam że przegięłaś. Narobiłaś rodzicom tyle strachu.Ale ja sama nie byłam lepsza.

-Poznałaś chłopaka również starszego ,był mechanikiem  i..

-Zakochałam się w nim całkowicie. Moja mama nie tolerowała mojego wybranka ,od początku miała do niego obawy.To spotykaliśmy się poza domem.Byłam nawiną i głupiutką małolatą. Wierzyłam w to że on mi się oświadczy w momencie kiedy osiągnę pełnoletność. Mówił że zamieszkamy razem.Uciekłam do niego na 5 dni ,nie chciałam z moją matką rozmawiać ,nie odzywałam się do niej.Powiedziałam jej że jeśli nie zaakceptuje mojego ukochanego to nie będzie mnie w domu.Spakowałam walizki skorzystałam z okazji że moich rodziców nie było w domu ,przeprowadziłam się do niego.Tam też miałam swój pierwszy raz.Potem gdy zdecydowałam wrócić do domu,moja matka wściekła jak jasna cholera ,ukarała mnie tym że wakacje musiałam jej pomagać w pracy.A ten ukochany po jakimś czasie mi podziękował bo znalazł sobie inną.A takie poważne plany się zapowiadały. - opowiadała Ewelina

-Obie zostałyście zmanipulowane.Chcieli od was tylko i wyłącznie seksu.

-To się nazywa grooming. 

-Ale komentarze bardzo przychylne.

-Okazuje się że dużo dziewczyn tak miało a nasza historia niech zostanie przestrogą. 

EWELINA :

Nie żałuje że podzieliłam się ze swoją przeszłością. Kto wie czy ja nie zostanę youtuberką? Warto spróbować.Fajnie mieć swoją widownie i mieć swoich zaufanych fanów.Co do Zuzy jeszcze? Coś czuje że ona będzie robiła wszystko by przeszkodzić Mateuszowi i Oldze w szczęściu.Ona tak łatwo nie odpuści.Takie mam przeczucia. To oni będą tematem numer jeden w szpitalu.A romans doktora Sobczyńskiego i doktor Maciejewskiej? Przejdzie na drugi plan.

Kiedy wszyscy się zjechali,przyjaciele postanowili zjeść razem naleśniki.Zuza usiadła obok Mateusza.Tak jakby chciała zrobić na złość Oldze.Wieczorek siedziała po drugiej stronie Mateusza i zerkała na Zuzę. Ewelina miała wielki ubaw z dziewczyn.Jej przepuszczenia się sprawdzają,dziewczyny wyraźnie ze sobą rywalizują.

-Agnieszka robisz wspaniałe naleśniki.

-Dziękuję.

-Zuzia super że się zgodziłaś spędzić z nami weekend. - powiedział Mateusz.

-Też się cieszę.- zaczęła smakować naleśnik z dżemem truskawkowym.

-My z Olgą jak zjemy to przejdziemy się na spacer po lesie.

-Proponujesz mi spacer?

-Tak,długi tylko we dwoje.

Zuza się wściekła.W myślach się gotowała.Ale udawała że ją to nie rusza.

Olga zgodziła się na spacer. Kiedy zjedli naleśniki wyruszyli razem na spacer.Zuza była zazdrosna o szczęście Olgi. Kiedy dwójka wyruszyła na spacer po Podkowie Leśnej.Zuza siedziała przy stole  naburmuszona ,zła ,zagniewana. 

-Zuza widzę że to cię wkurzyło.

-Tak. - odparła krótko.

-Zuziu moja.- złapała za rękę Ewelina pocieszając przyjaciółkę.

-Możemy pogadać na osobności?

-Ok.

Kiedy Eweliną z Zuzą odeszły ze stołu. Agnieszka z wraz z Rafałem plotkowali.

-To się teraz zacznie. - rozpoczął dyskusję Rafał.

-Zuza wyraźnie się wkurzyła..Biedna dziewczyna.

-Sorry ale takie jest życie. Musi się pogodzić z przegraną.

-Jak tam rozwód z Kariną?

-Jestem już po rozprawie i czekam na wyrok.Ale w końcu się uwolnię od tej kobiety.Na zewnątrz było pięknie,wszyscy nam zazdrościli miłości.A wewnątrz? Piekło.

-Rozumiem,wiem coś o tym. Też kiedyś byłam w toksycznym związku, wąchałam jego truciznę. Ale poszłam po rozum do głowy i odeszłam.

-Bardzo dobrze zrobiłaś.Ocaliłaś siebie.

-Nie mogłam tego dłużej znieść.Jestem sama ale szczęśliwa i zdrowa.

-Jeszcze poznasz kogoś kto Cię doceni. 

-A ja Tobie też życzę szczęśliwej miłości.

RAFAŁ :

Dobrze że Aga pożegnała się z toksykiem.Ja też zerwałem łańcuchy. Niech Karina pije swoją truciznę. Ja nie muszę się truć. Dość tych wyzwisk w moją stronę ,cały czas groźby że mnie zostawi,albo co najlepsze że to ja ją zostawię.Jak to bordery mają. A co do opieki nad Karolem.To mamy równe prawa.Karol w kolejny tydzień spędzi ze mną czas.A tak mnie straszyła że odbierze mi dziecko. Jestem wdzięczny Mateuszowi za to że polecił mi bardzo dobrego prawnika.

Olga i Mateusz udali się na spacer.Podkowa Leśna jest ciekawym miejscem do zwiedzania.Jest dużo zieleni.Raj dla ludzi którzy kochają lasy.

-Olga wiesz  że dzisiaj o Tobie myślałem.

-Tak.Ja o Tobie też Mateusz.

-Cieszę się że w końcu możemy razem spędzić czas.

-Też już miałam dosyć szpitalnych ścian.

-A co powiesz jakbyś wieczorem znowu gdzieś razem wyszli?

-Dlaczego nie.

-Chce jak najwięcej czasu z Tobą poświęcić. I razem możemy dokończyć doktorat.

Olga ucałowała go w usta.Potem pocałunek przerodził się w namiętny. Gdyby to Zuzia zobaczyła jeszcze bardziej by się rozłościła i pewnie by miała dość wspólnego weekendu. Na jej szczęście w tym czasie rozmawiała z Eweliną.

-Może z tym Igorem ułożysz sobie życie.

-Czas pokaże.Oby nie był jak Robert.

-Ja jestem na straconej pozycji.Tracę wiarę w facetów. 

-Nie trać.Przyjdzie czas i zapomnisz o Kochańskim. I pozwolisz się Oldze cieszyć się jej szczęściem.

-Czuje się jak  ktoś by mi wbił nóż w plecy.

-Wiem.Ale nie powinnaś wpakować się w ten romans.Popełniłaś błąd że zgodziłaś się pójść z nim do łóżka.

-Ale to było silniejsze ode mnie.Bardzo fajnie było między nami.Do dziś mamy sny jak się kochamy . 

-Bo za nim tęsknisz,ale on wyraźnie daje Ci do zrozumienia że woli Olgę.

-Może zmieńmy temat..pogadajmy o czymś innym.Może masz jakieś pomysły o czym bym mogła dyskutować z widzami.

-Dobra. Myślę że powinnaś kręcić też vlogi.Albo też live.Możesz pokazać jak się malujesz.A może gdzieś w tygodniu wyskoczymy na jakieś zakupy.

-Możemy.Pokaże Ci fajne sklepy. 

-Właśnie bo masz takie piękne sukienki.

-Wiesz większość sukienek to siostra mi przywiozła z Petersburga. A teraz jest w kolejnej ciąży.

-Serio? Viera będzie miała rodzeństwo?

-Tak.Jest bardzo szczęśliwa z tego powodu ale na wakacje znów mają przylecieć do Polski.

-Dawno jej nie widziałam w realu.Jak mamy się widzieć to tylko przez kamerkę.

-Oksana to była zawsze ta dobra siostra ,przypominająca aniołka a ty jako zła siostra która była diabłem. 

-Tak wszyscy gadają którzy nas znają. 

ZUZA :

Taka prawda.Oksana nie była taka zbuntowana jak ja.Była bardziej spokojna,bardziej ułożona.Sprawiała mniej problemów wychowawczych. Rodzice nie raz mówili że jest cicha jak aniołek. Ale koleżanki miała,z nimi też często wychodziła na imprezy,miała też chłopaka Polaka.Ale też zdarzało się coś nabroić. Pamiętam jak zaniosła wódkę do szkoły i przez to miała siare.Pomimo mojego trudnego charakteru,Oksana mnie bardzo wspierała,opiekowała się mną.Ale czasem też kopnęła w tyłek.

-Ewelina mam pewien plan.

-Jaki?

-Postanowiłam że ściągnę na swoje P-Drive'a kolejny doktorat Olgi Wieczorek ,chętnie przeczytać co ona tam pisze. 

-Jak ty chcesz to zrobić?

-W poniedziałek gdy Mateusz wyjdzie ze swojego gabinetu ,wejdę do jego laptopa ,bo hasło znam.I ściągnę .

-Myślisz że Ci się uda?

-Zobaczysz że tak.

-Wariatka.

EWELINA :

Zobaczymy czy Zuza naprawdę to zrobi.Uważam że to jest szalone.Ale w razie czegoś to ona bierze odpowiedzialność.Ja się do tego nie posuwam.Ale skąd ona zna hasło? To jest ciekawe.Czyżby profesor Kochański nadużył zaufanie? Ja w każdym razie będę milczeć ,bo sama jestem ciekawa co jest tam napisane. Chętnie poczytam.

Zuza nie mogła się doczekać poniedziałku kiedy zrealizuje swój plan ,chciała zrobić na złość doktor Wieczorek i profesorowi Kochańskiemu. Miała rację,od dziecka jest łobuziarą i to jej pozostało.Chce zrobić na złość parze. Dziewczyny przejrzały komentarze pod najnowszym filmikiem.Było dużo komentarzy pozytywnych ale znalazły się też negatywne.

"Po co dzielić się z tym całym światem?Nie można iść do psychologa?  I tam leczyć swoje traumy?"

"Ludzie nie widzicie że one nagrały to dla atencj? Czego dzisiaj nie zrobią ludzie by zabłysnąć"

"Smogulecka jak zwykle musi robić z siebie męczennicę "

Zuza nie przejmuje się tymi komentarzami.Wiedziała że mogą pojawić się takie komentarze.Bo ludzie nie wierzą w takie historie.Nie odbyło się bez hejtu."Ty dziwko dawałaś dupy w Podkowie Leśnej" . Bywają bezczelne trollowskie komentarze. Ignorowała je. Tacy ludzie podbijają jej zasięgi.

-Prawie same pozytywne komentarze a niektóre to hejty ale głównie skierowane do Ciebie.

-Wiem,mam na to wywalone.

-Domyślasz się kto może pisać?

-Jak już miałabym skazać to z pewnością jest Lena Żylicka.

-Nie przejmuj się nią.Niech spada na drzewo.

-Jest kłamczuchą i tyle.

Dziewczyny pościeliły swoje łóżka.Ewelina wybrała przy oknie .Lubi spać przy oknie.To jej ulubione miejsce.

Później cała szóstka zjadła obiad przygotowany przez Agnieszkę.Olga i Mateusz usiedli obok siebie a Zuza usiadła obok Eweliny.Starała się ukryć swój gniew skierowany na nich. 

-Co robiliście jak nas nie było?

-My z Agnieszką gawędziliśmy.A Zuza z Eweliną siedziały w pokoju.

-Co wy tak robiłyście?

-Gadałyśmy,przeglądałyśmy komentarze pod naszym filmikiem. - odpowiedziała Ewelina

-Jak komentarze? - spytała Olga

-Na szczęście pozytywne,ale nie zabrakło też hejtów.

-Niestety ale to norma u osób publicznych.

-W agencji tyle krytyki na temat swojego wyglądu się na słuchałam to takie komentarze po mnie spływają. 

-Jesteś odporna na krytykę. Ale to nie zmienia faktu że jesteś wrażliwą dziewczyną. - powiedział Mateusz.

-Tak.Musiałam stać się twarda bo inaczej bym wylądowała na odwyku z powodu anfy albo bym skończyła na sznurku.

-Zuzia opowiedz nam wszystkim jak Cię traktowali w agencji.

-Zrobiłabym o tym story time albo mukbang ale nie mogę bo inaczej mogą mnie podać do sądu za zniesławienie.

-Dlaczego? Skoro tam już nie jesteś to jakim prawem nie możesz o tym mówić?Możesz nie podawać nazwy agencji.

-Oni są kimś więcej niż tylko zwykłymi ludźmi ,dlatego wolę siedzieć cicho.

ZUZA :

Ludzie mi nie wierzą jak mówię o ludziach którzy mnie prowadzili w agencji. To są bardzo wpływowi ludzie ,oni mają wpływ na cały show biznes. Gdybym poddała nazwisko obawiam się że mogło by się dla mnie źle skończyć.Już z jedną moją koleżanką z branży stało się że zniknęła nie wyjaśnionych okolicznościach. Nagle zniknął jej facebook,instagram.Zapadła jak kamień w wodę .Niektórzy twierdzą że może została świadkiem koronnym albo po prostu została zamordowana i ciało nigdy nie zostało znalezione. Nie wiem czy mogę mówić przy Rafale i Agnieszce ,bo wypadnę przed nimi jak jakaś wariatka.Mateusz mi uwierzył bo on wie jak działa ten chory świat.

-Ja uważam że powinnaś o tym nagrać film i powiedzieć prawdę.

-Ewelina,ty myślisz że ja mogę wprost powiedzieć co tam naprawdę się dzieje? To nie są zwykli ludzie.Oni mają wpływ na każdą sławę w tym kraju. Pracują  ze znanymi aktorami i piosenkarzami. Chętnie bym poddała nazwisko osoby która często występuje w telewizji ,ludzie uwielbiają tą personę a w rzeczywistości to potwór. Wiele Ci ludzie mają za uszami.

-Aż tak?

-Uwierz mi oni potrafią być naprawdę okrutni.

Mateusz wiedział o czym ona mówi.Jej opowieść o agencji modelek sprawia że nie pozwoli by jego córki poszły w jej ślady.Chce by najpierw zdobyły wykształcenie a potem decydowały o swoim życiu ale będzie im odradzał modeling z całego serca.

-Dlatego w życiu moje córki nie będą się poniżać dla takich ludzi jak oni. - powiedział z pogardą Kochański.

-Ale nie wszystkie agencje takie są bez  przesady.

-Olga oni są w każdej agencji,oni mają wszystkich pod kontrolą ,fotografów,wizażystów .Sorry nie mogę o tym mówić co dalej.

-Dobrze,może zmieńmy temat na bardziej przyjemny..

-Ok,Aga sama gotowałaś obiad czy dziewczyny ci pomagały?

-Tak,przyszły z pomocą.Ewelina obierała marchewkę a Zuza jabłko. A ja ugotowałam mięso i obierałam ziemniaki. A Rafał wyszedł na świeże powietrze. 

-Bardzo pyszny obiad.Jestem już pełna. - powiedziała Olga.

-Cieszę się że Ci smakowało. - uśmiechnęła się Agnieszka.

-To kto po zjedzeniu zmywa naczynia?

-Może zrobimy wyliczankę. - zaproponowała Olga.

-ok.

Zrobili wyliczankę i padło na Rafała.Rafał musi zmywać naczynia.Wszyscy mieli niezłą polewkę. 

-Rafałek do naczyń wynocha. - powiedział żartobliwie Mateusz.

-Już idę.Ale następnym razem to będziesz ty.

-No na pewno.

Potem wszyscy udali się na wspólny spacer.Olga i Mateusz prowadzili bo oni już byli wcześniej na wspólnym spacerze. Razem zrobili sobie wspólne zdjęcie. Agnieszka stała obok Rafała obejmując a Olga Mateusza a Zuza z Eweliną stały obok siebie niczym dwie szalone przyjaciółki.

W nocy gdy wszyscy już poszli spać.Zuza jedyna nie spała od tych wszystkich wrażeń nie mogła zasnąć. Przyszło jej do głowy by dostać się  do telefonu Olgi. Olga miała telefon obok siebie.Chodziła bardzo powoli i po cichu by nie obudzić dziewczyn.Dorwała się do telefonu Olgi .Otworzyła telefon i przeglądała różne aplikacje. Nic ciekawego nie znalazła aż w końcu natrafiła na galerię zdjęć.Zuza zaciekawiła się i zaczęła przeglądać zdjęcia. Była zaskoczona gdy zobaczyła zdjęcia Olgi razem z profesorem Kochańskim.Na każdym zdjęciu byli razem uśmiechając się do siebie.Młoda kobieta zastanawiała się czy oni już są razem czy są w głębokiej przyjaźni.Odstawiła Olgi telefon i wróciła z powrotem do swojego łóżka.Przez chwilę wpatrywała jak dziewczyny smacznie śpią,a ona zaczęła się bić myślami co ma zrobić ze swoim życiem by być szczęśliwym.By poprawić na chwilę humor postanowiła wstawić zdjęcie gdzie są wszyscy razem z opisem "Free Time With My Friends" Po kilku minutach zasnęła ,zapadła w sen.Sen był dla niej wybawieniem..

Ciąg dalszy nastąpi.





-


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Moonlight

  Dzisiejszy dzień nie zapowiadał żadnej tragedii. Miasto tętniło życiem.Robiło się coraz cieplej.Ludzie coraz częściej wybierali letnie ciuchy.Wyluzowana Olga idzie do pracy nie wiedząc jeszcze co ją czeka.Po drodze przywitała się z innymi lekarzami między nimi z doktor Maciejewska.Mijała się również z Zuzą która udała że jej nie widziała. Olga się za nią oglądała.Dotarło to do niej że obejrzała relację na facebooku. Pewnie oto jej chodzi. Coraz bardziej odnajduje się w nowym szpitalu.Zdążyła już poznać wszystkie zakątki.Na szczęście zdążyła się przebrać,bo czekało na nią wielkie wyzwanie.W księgowości bywała ponura atmosfera.Matka przyszła do pracy zdenerwowane przez męża a Zuza też nie była w najlepszym humorze bo zrozumiała że Mateusz ostatecznie ją skreślił. -Cześć Madzia,co taka smutna? -Daj spokój.Obawiam się że dziś nie będę w dobrym nastroju. -Co się stało? -Pokłóciliśmy się o obowiązki domowe. -Skąd ja to znam.Ale gdy byłam jeszcze ze Stevem to nie było problemu.Ale jak b...

Życie po przejściach.

  OLGA : Wstałam bardzo wcześniej rano.Obudziłam się przez sen.Co mi się śniło?Stary szpital no i oczywiście Paweł.Jak na złość.Szedł za mną a ja przed nim uciekałam,kiedy zobaczył że uciekam on biegł za mną próbując mnie dogonić.Kiedy mnie doganiał obudziłam się.Nadal moje serce go pragnie ale ja nie mogę stać w miejscu.Muszę iść swoją drogą.On już dokonał wyboru.Wybrał Ewę. A mnie skreślił.Nie jestem już dla niego najważniejsza jak kiedyś.Ciekawa jestem czy jeszcze czasem o mnie myśli.Nie,nie,nie..przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością. Może dam jednak szanse Mateuszowi? Załatwił mi pracę u boku najlepszych specjalistów.A do tego szpitala ciężko się dostać.A ja jestem szczęściarą.Jeszcze mam czas do pracy może wskoczę pod prysznic a potem napije się ulubionej kawy. Ten sen sprawił Oldze mętlik w głowie.Czy to jej tęsknota za dawnym ukochanym czy coś znaczy?I dlaczego on za nią biegł?  EWELINA : Spałam jak zabita.Ale bardzo wcześniej wstałam.Nawet nie pamiętam co mi...