OLGA :
Wstałam bardzo wcześniej rano.Obudziłam się przez sen.Co mi się śniło?Stary szpital no i oczywiście Paweł.Jak na złość.Szedł za mną a ja przed nim uciekałam,kiedy zobaczył że uciekam on biegł za mną próbując mnie dogonić.Kiedy mnie doganiał obudziłam się.Nadal moje serce go pragnie ale ja nie mogę stać w miejscu.Muszę iść swoją drogą.On już dokonał wyboru.Wybrał Ewę. A mnie skreślił.Nie jestem już dla niego najważniejsza jak kiedyś.Ciekawa jestem czy jeszcze czasem o mnie myśli.Nie,nie,nie..przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością. Może dam jednak szanse Mateuszowi? Załatwił mi pracę u boku najlepszych specjalistów.A do tego szpitala ciężko się dostać.A ja jestem szczęściarą.Jeszcze mam czas do pracy może wskoczę pod prysznic a potem napije się ulubionej kawy.
Ten sen sprawił Oldze mętlik w głowie.Czy to jej tęsknota za dawnym ukochanym czy coś znaczy?I dlaczego on za nią biegł?
EWELINA :
Spałam jak zabita.Ale bardzo wcześniej wstałam.Nawet nie pamiętam co mi się prześniło.Pewnie ze zmęczenia i z wrażeń.Oby dzisiaj nie musiała robić dzieciom morfologii.Błagam.Myślę o kąpieli przed pracą.Co do mojego świata uczuć? Wciąż czekam na swojego księcia z bajki.Nikomu o tym nie mówię ale zazdroszczę Oldze.Zazdroszcze jej tego że przyciąga facetów jak magnez.A ja?Nie mam szczęścia.Ciągle mi się trafia albo żonaty,albo dzieciaty z inną albo odklejony.Może dzisiaj po pracy uda mi się wyrwać na wspólną kawę Zuzę.Bo nie wiem czy uda mi się znaleźć czas żeby z nią spokojnie porozmawiać.To co usłyszałam wczoraj tej Kingi to jest godne do opowiedzenia.Nie sądzę żeby kłamała bo to się z niczego nie bierze.Kiedyś sobie obiecałyśmy .Jeśli nie wyjdzie nam życie uczuciowe,żaden nas nie ze chce zamiezkamy razem kupimy koty i będziemy żyć jako przyjaciółki .
Ewelina gdy chciała zrelaksować się w wannie.Zadzwonił telefon.Niechętnie odebrała.
-Halo.Od rana zaw...
-Dzień Dobry pani Ewelino .Pamięta pani że ma zjawić się na 8?
-Tak,pamiętam.
Dobrze,to do zobaczenia w pracy.
To była pani Edyta oddziałowa.Chciała tylko przypomnieć Ewelinie żeby zjawiła się na 8.Zawsze dzwoni do nowych pielęgniarek żeby nie zapomnieli.
-Ech.. odłożyła telefon na półkę. Nalała wody do wanny.Kontrolowała temperaturę wody.Kiedy napełniła wannę do pełna,rozebrała się i zaczęła się relaksować.
-Jeszcze dwie godziny do pracy . - zanurzyła się.Przeszła do świata marzeń.Marzyła o wyjeździe na Dominikanę. Gdzie nabierze trochę słońca,odpocznie od nudnej szarej rzeczywistości w Polsce.Zastanawia się czy nie zacząć odkładać.W tamtym roku była w Sopocie razem z Zuzą i ze znajomą ze studiów Agatą.Świetnie się we trójkę bawiły.Wróciła z Spotu zdrowa i wypoczęta.
Nadszedł czas że wybiła 8:00.Ewelina już była na miejscu.Niestety jej obawa się spełniła musiała znowu być na morfologii. A ona nie lubi pobierać krwi.Przyznaje się jako pielęgniarka.Olga zabrała się do pracy razem z Mateuszem a po drodze natknęli się na Natalię.
-O Cześć wam. - przywitała się nie przytomna doktor Maciejewska
-O widzę że nasza Natalia się nie wyspała. - skomentował Kochański.
-Daj spokój,całą noc moje uszy nie miały spokoju.Musiałam tolerować imprezę sąsiada.Nie mogłam zasnąć.Będę musiała wypić litry kawy żeby jakoś funkcjonować. - kręciła głową na nie.Była wyraźnie wkurzona że nie mogła się wyspać do pracy.Kochański widząc u swojej koleżanki nie wyspanie postanowił odpuścić wbijanie szpilki. Przepadał za Natalią.Przegadali nie jedną godzinę.
-Współczuję Ci.Jeszcze jak byłem z Anką mieliśmy podobny przypadek.Nasz wspaniały sąsiad postanowił urządzić sobie głośną ucztę. Mało tego to jeszcze dziewczynki były małe.Postanowiłem się przejść do tego sąsiada i go nastraszyłem policją .Od tamtej pory była istna cisza.Dlatego nie bój się zwrócić uwagę . A jak tylko dowiedział się że jestem lekarzem to zaraz zmienił do mnie stosunek.Kiedy mnie widział mówił zawsze"Dzień Dobry".
-Jak jeszcze raz urządzi swoje bailando to będę bezczelna.
-Idę napić się kawy.Do Zobaczenia. - odeszła wkurzona przez nie wyspanie.
NATALKA :
Idę na pić się kawy bo zaraz nie wytrzymam.Mam straszne wory pod oczami a Mateusz to zauważył.Mam ochotę udusić gołymi rękoma tego mojego sąsiada.Dzisiaj bez kija do mnie nie podchodź.A ja mam dzisiaj nie jednego pacjenta na głowie.Jak wrócę tylko z pracy od razu się położę i zasnę. Mój mąż też od rana marudził.Nie jest w najlepszym nastroju.Zjadł śniadanie na szybke i podobnie jak ja nie wypił swojej ulubionej kawy. Biedny mój mąż.
Ewelina znowu musiała pobierać krew ,a ona tego nie znosi.Nie lubi kuć igłą małych dzieci.Jej pierwszy pacjent strasznie się bał igieł i tego nie ukrywał.Stał cały zlękniony.
-No na co czekasz?Chodź pobiorę krew i będzie po wszystkim. - mówiła z niecierpliwionym tonem Leśniewska.
-Ale ja się boję.Mamo ja nie chce.
-Syneczku pan doktor musi znać Twoje wyniki.Pani jest pielęgniarką ,krzywdy Ci nie zrobi.
Chłopiec przemógł się i usiadł na fotel bardzo nie chętnie.Odsłonił rękaw by Ewelina mogła znaleźć żyłkę.
-Zaciśnij piąsteczkę.
-Zaraz znajdziemy żyłkę i spokojnie pobierzemy krew.Trzymała go za rękaw
Ewelina zaczęła mu pobierać krew,na szczęście zdążyła napełnić fiolkę a chłopiec niestety zemdlał.
-Ej..ej..nie odpływaj.Jest już po wszystkim.
Chłopiec otworzył oczy.Te ukłucie nie było takie straszne.Ewelina pochwaliła go za odwagę i obiecała że dostanie od niej specjalną odznakę za odwagę.Sama się przestraszyła chwilowego omdlenia chłopca.Na szczęście wszystko się skończyło dobrze.
EWELINA :
Co za dzień.Dobrze że przed pracą zrelaksowałam się w wannie. Jest dopiero parę minut po 8 a ja mam dość pobierania krwi.Zdenerwowałam się tym chłopcem i musiałam dać mu oznakę "Dzielny pacjent" nie lubię jak małe dzieci się denerwują podczas badań.Byle do przerwy.Chciałabym się rozerwać w tym miejscu gdzie każdy z tego szpitala lubi przybywać.Popatrzę sobie na miasto.
Olga wraz z Mateuszem odwiedzili swoją pacjentkę.Mała Milena już była w lepszym w stanie psychicznym ale miewała koszmary senne.
-Jak tam się czuje nasza pacjentka?
-Dobrze,ale śni mi się tatuś,znowu mnie pobił.Nie chce żeby tu przyszedł.
-On tu nie przyjdzie.Jesteś tutaj bezpieczna kochanie. - zapewniała Wieczorek.
-A jak się rozmawiało z naszą panią psycholog? - zapytał Mateusz
-Była bardzo miła,ale zadawała dużo pytań.
-Pani psycholog zawsze zadaje dużo pytań.Chce pomóc rozwiązać .Wiesz ja też kiedyś chodziłam do psychologa,jak miałam problem.
Kochański spojrzał ciekawym wzrokiem na Olgę.Był ciekawy dlaczego potrzebowała wizyty u psychologa.Jaka była tego przyczyna.Zaniepokoił się.
Kiedy wyszli sali gdzie leżała Milenka ,Mateusz zatrzymał ją na korytarzu .
-Olga poczekaj.Możesz mi powiedzieć czemu chodziłaś do psychologa?
-Mateusz to nie jest odpowiednia pora żeby o tym dyskutować.Powiem Ci dlaczego miałam potrzebę chodzić do psychologa.Ale jak będziemy tylko we dwoje.Nie chce plotek.
-Pamiętaj że możesz na mnie liczyć. - pocałował ją w policzek.On coraz bardziej zaczął się do niej zbliżać.
-Mateusz opanuj się. - odepchnęła go od siebie.
Te zdarzenie obserwowała za filarem Zuza która wyszła na chwilę zanieść papiery dyrektorowi szpitala.Nie spodobała jej się ta scena gdzie odkryła zaloty Kochańskiego do doktor Wieczorek.
ZUZA :
Szczerze? Czuje się zraniona.I jeszcze po tamtej rozmowie telefonicznej czuje się skrzywdzona.Teraz gdy to zobaczyłam zrobiło mi się cholernie przykro.By the way wysłałam zaproszenie Oldze do znajomych.Muszę się dowiedzieć jak najwięcej o niej.So i gonna to know.Jestem ciekawa kto to jest ,chociaż już miałam okazje z nią porozmawiać.Jak tylko spotkam się z Eweliną to ją podpytam.Oni mnie nie zauważyli,na szczęście.Teraz wracam z powrotem do księgowości.Księgowość mnie wzywa.A co do Wieczorek dowiem się kim ona jest.
Natalia pije już trzecią kawę odpoczywając sobie w szklanym pomieszczeniu.Pisze razem z mężem na messengerze. Pyta się co u niego słychać.Jak mu mija ten dzień.Mężczyzna się chwali na ból głowy od nie wyspania.Natalia marzyła żeby pójść jak najszybciej spać i się wyspać ale jeszcze parę godzin przed nią.Spokojną chwilę przerwała jej pielęgniarka Ewelina.
-Pani doktor jest pani pilnie proszona.Sala numer 3.
-Już idę.-odstawiła swoją nie wypitą kawę i pobiegła razem z Eweliną.
W sali numer 3 znajdował się pacjent uczulony na orzechy.15-letniSzymon miał wyraźnie opuchniętą twarz a na szyji pojawiła się czerwona wysypka.Natalia natychmiast załapała że Szymon miał reakcję alergiczną na orzechy,które zjadł.Na korytarzu czekała jego dziewczyna Jagoda.Bez wahania dostał zastrzyk z lekiem przeciwalergicznym który przygotowała Ewelina.Ten lek ma na celu złagodzić objawy .Ewelina pomogła usiąść i podtrzymała go ,aby czuł się bezpiecznie.Po kilku minutach Szymon zaczął oddychać łatwiej,a opuchlizna na jego twarzy .Jednak jeszcze potrzeba kilka badań aby upewnić się czy Szymon jest pełni bezpieczny.Natalia prosiła Ewelinę o pobranie próbki krwi.Do sali weszła nie proszona Jagoda.Wyraźnie zmartwiona stanem swojego chłopaka.Natalia bardzo nie lubi jak ktoś nie proszony wchodzić podczas badania.
-I jak co z nim?
-Proszę poczekać na korytarzu ,nie widzisz że mamy badanie? Jak skończę badanie to wyjdę do Ciebie.
-Dobrze,przepraszam. - opuściła salę.
Natalia nienawidzi jak ktoś jej przeszkadza podczas badań nad pacjentami.Ją to wyprowadza z równowagi.
-Ewelino musimy sprawdzić poziom alergenów w organizmie.
Pielęgniarka delikatnie wzięła igłę i wbiła ją w żyłę.Szymon nie opuści szpitala dopóki nie będzie miał wyników krwi.Natalia wyszła do roztrzęsionej Jagody .
-Pani doktor co z nim?
-Twój chłopak jest uczulony na orzechy i z tego powodu zaczął puchnąć na twarzy i ma wysypkę na szyi . Dobrze że w porę przyjechało pogotowie .
-Ja je wezwałam.
-To Twój chłopak wiedział że jest uczulony?
-Tak,wiedział ale to był naprawdę przypadek.Pewnie z których kolegów poddał do kanapki mu to dla beki.
-Bardzo nie odpowiedzialne zachowanie.A rodzica Szymona już wiedzą.Że jest w szpitalu?
-Tak dzwoniłam do nich ,niedługo będą.
-A mogę zobaczyć Szymona?Prosze.
-Tak tylko chwilę.Teraz Szymon czeka na wyniki badań.
NATALKA :
Kurczę strasznie nie lubię jak ktoś mi przeszkadza podczas badania.Wtedy ja wpadam w furię.Rozumiem troski rodziców ale uszanujcie też pracę lekarza.Ja muszę dokładnie wiedzieć co komu dolega.Każdy kto mnie zna ten wie że nie toleruje przeszkadzania podczas badań.Muszę przyznać że Ewelina daje sobie świetnie radę a o doktor Wieczorek słyszałam same pochlebne komentarze.Obym się nie myliła.
Parę godzin później wyniki badań były gotowe.Poziom alergenów był na bezpiecznym poziomie.To oznaczało że mógł opuścić szpital i wrócić do domu.Szymona ze szpitala odebrali rodzice.
Rafał wyszedł wcześniej ze szpitala by zrobić jakieś małe zakupy.Bo dziś przyjeżdza do niego w odwiedziny syn.Karol.Rafał jest w trakcie rozwodu z Kariną spotykają się ze względu na dziecko.Podczas jazdy samochodem ,zadzwoniła do niego.Odebrał ale nie chętnie.
-Jak tam przemyślałeś swoje zachowanie?Nie wyobrażam sobie żeby Karol był pod opieką ojca którego wiecznie nie ma w domu.
-Karina,znowu zaczynasz.Dobrze wiesz jaka jest praca lekarza.Sama jesteś dentystką i już zapominasz ile razy wracałaś po godzinach.
-A za kim tak często płacze Karol?Za tobą ,ciągle mówi że nie ma Cię w domu.Nie ma kto z nim pograć w piłkę.Możesz mnie mieć gdzieś ale naszego syna powinieneś szanować.
-Karol gdy ma problem to o tym mówi.Wie że może na mnie polegać.Ufa mi bezgranicznie a ty wiecznie tylko na niego wrzeszczysz a nie chce Ci przypominać jak zamknęłaś się w łazience próbowałaś się samo okaleczyć to wiesz co czuł nasz syn?
-Wielki mi tatuś.Ja przez Ciebie miałam załamania nerwowe.Bo nie zdawałeś sobie sprawę jak mnie ranisz.
-Karina masz borderline i nie radzisz sobie emocjonalnie.Mimo diagnozy nie chcesz się leczyć.Ja już tego nie chce tolerować i nie musze. A ty zastanów się nad swoim życiem.I rozumiem że Karol będzie u mnie o 17?
-Tak będzie.Ale jeśli namieszać mu w głowie to pożałujesz. - rozłączyła się.
Karina i Rafał byli małżeństwem od wielu lat.Kiedyś byli zakochani,pełni,nadziei i marzeń o wspólnej przyszłości .Jednak wraz z upływem czasu ,ich związek zaczął się psuć.Oboje doszli do wniosku że rozwód będzie dobrym rozwiązaniem.Jej toksyczne zachowanie tyle razy doprowadzało go do szału.Nie raz wolał zostawać po godzinach pracy a ona z tego powodu oskarżała go o zdrady. Ta Karina którą poznał zamieniła się w niestabilną emocjonalnie kobietę. Wkurzony profesor postanowił zadzwonić do swojego najlepszego przyjaciela Mateusza.
RAFAŁ :
Musze się wygadać Mateuszowi.Karina jak zwykle pokazuje swoje oblicze.I ona mnie oskarża że o zdrady i o zaniedbanie Karola.Niech lepiej opowie jak przez jej zachowanie Karol chował się pod łóżkiem bo bał się swojej mamy jak była agresywna.Mimo diagnozy borderline nic z tym nie robi.Nie chce się leczyć a w ten sposób krzywdzi siebie i naszego syna.Nie mogę już być Kariną ze względu na ciosy jakie mi zadała.Ale nie pozwolę by krzywdziła naszego syna.Karina uwielbia manipulować ludźmi by zdobyć swój szczyt.Potem znowu dostałem telefon od Kariny akurat kiedy już sie zatrzymałem przed marketem. Karina tym razem wyjechała z tekstem jeśli nie będę spełniał jej żądań odbierze mi syna.W duszy jestem zrozpaczony bo kocham mojego syna nad życie.Nasze rozmowy przez telefon prawie zawsze kończą się kłótnią albo wyzwiskami. Po szedłem do marketu by zrobić małe zakupy no i coś słodkiego dla Karola.Zadzwoniłem do Mateusza .Mateusz jest jeszcze w pracy akurat na chwilę przerwy.
-Cześć Mateusz słuchaj ja musze się wygadać.
-Mów co się stało? Znowu Karina wchodzi Ci na odcisk?
-Tak,jak zwykle szantażuje mnie emocjonalnie. Grozi mi że odbierze mi Karola.
-Nie daj się nabrać.Anka też mi tak mówiła ,ale ostatecznie nie zabrała mi praw do Marysi i Oli.I tobie też nie zabierze ale bez urazy Twoja ex jest potworem.
-Nie znasz Kariny.Karina jest świetną aktorką.Potrafi tak zagrać że wszyscy jej potrafią uwierzyć. Ale ja jej nie daruj tego.
-Ale ja nie dałem się nabrać ani razu.Od początku mi ona nie pasowała.Bezczelna zakochana w sobie kretynka. Ale rozumiem że to jest dla ciebie trudne .Musisz pamiętać że Karol ma prawo do obecności obojga rodziców w swoim życiu.
-Wiem o tym.To jest jego matka i mam nadzieję że Karina go nie nastawi przeciwko mnie.
-Słuchaj pomogę Ci.Tylko musisz ze mną współpracować.Konsoltujemy się dobrym prawnikiem który załatwi sprawę jasno.A my oboje będziemy zbierać niezbędne dokumenty i dowody przeciwko tej kretynce.
-Dobrze by było bo wciąż spotkamy się na batalii sądowej.Mam już tego dość.
-Dlatego pomogę Ci przez to przejść.Masz moje wsparcie.
RAFAŁ :
Po rozmowie z Mateuszem mi ulżyło.Poczułem wielkie wsparcie.Czułem się wysłuchany w tak ważnej sprawie.Na razie nie będę o niej myślał.Skupię się na synu.
Kiedy Olga wybierała się już do domu została zaczepiona przez Ewelinę.
-Olga,musimy pogadać.
-A coś się stało czy znaleźć nowy sposób żeby mnie zeswatać z Wiślickim?
-Nie,nie nic z tych rzeczy.Wczoraj słyszałamo tym że Zuza z Mateuszem romansowali ze sobą.
-Co takiego?
-Kinga mówiła że między nimi coś iskrzyło.Zdaje się że Zuza jest również zabujana.Wiedziałam że była fotomodelką ale nie wiedziałam tego że między nią a Mateuszem coś było.Nie powinnam gadać na moją przyjaciółkę ale pewnie masz na boku konkurencję.
-Czyli wrócił do szpitala gdzie miał romans z Zuzą?
-Tak.On z nią randkował zanim się rozwiódł z doktor Kochańską.
-Szukał pocieszenia w jej ramionach.Ale ja coś czuje że ona nie odpuści.
Olga była zaskoczona wiadomością ,ponieważ coś zaczęła czuć coś do Mateusza.Zdaje się że ma konkurencję.Postanowiła zbadać tę sprawę dokładnie.Zacznie obserwować Zuzię dokładnie.Będzie szukała jakichkolwiek oznak,które mogłyby potwierdzić plotki.Postanowiła w myślach że będzie obserwować ją na wszystkich social mediach.Oraz będzie bacznie obserwować jej kanał na yt.Księgowa kontra Pediatra.
-Olga co zamierzasz zrobić?
-Na razie nic.Zobaczymy co będzie dalej.
Nie powiedziała jej o swojej planie.Zamierza obserwować księgową .Chce ją bliżej poznać.W najbliższym czasie chcą ją zaprosić gdzieś do kina albo na wspólny spacer.
-No to Olga uważaj bo Zuza zgarnie Ci Kochańskiego z pod nosa.
-Ewelina wychodzisz już?
-Tak,już się właśnie zbieram tylko muszę się przebrać.
-No to przebieraj się a ja poczekam na Ciebie na korytarzu.
OLGA :
Drugi dzień w pracy a Ewelina już zdążyła przekazać plotkę dalej.Teraz to będzie miała towarzyszki do sensacji.A ja myślę że z tym romansem może być prawda. Bo to o tak się nie wzięło.Przecież nas obie wczoraj zaprosił do siebie.Owszem była dla mnie miła ale na wszelki wypadek będą ją miała na oku.Znowu jestem w trójkącie miłosnym.Czy nie może być w końcu inaczej?
Ewelina się przebrała ,założyła swoją ulubioną kurtkę.Mimo już zbliżającej się wiosny jeszcze pogoda była nie ładna.Gdy razem wychodziły ,zatrzymał ich głos profesora Kochańskiego.
-Olga poczekaj.
Odwróciła się i zobaczyła przed sobą Kochańskiego.
-Już też skończyłeś prace?
-Tak,właśnie się zbieram i miałaś mi coś opowiedzieć.
-Ok,to chodźmy do samochodu.
-To ja wam nie przeszkadzam i miłej randki. - zażyczyła żartobliwie Leśniewska.
Kiedy Olga oddaliła się z Mateuszem od Eweliny.Z księgowości wychodziła również Zuza.Była ubrana w białe futro które zamówiła z Moskwy.Zauważyła przez okno jak Mateusz otwiera drzwi Oldze.Serce jej waliło jak młot.Ewelina zauważyła jak dziewczyna wpatrywała przez okno postanowiła sprawdzić o co ją tak zaciekawiło.
-Oo Zuzanna.Co ty tak wyglądasz przez okno?
-Yyy..nic..
-Niech zgadnę ,ty wyglądasz za Kochańskim? A wiesz że on teraz próbuje zdobyć serce doktor Wieczorek?
-Co ty gadasz?
-Nie zauważyłaś jak ją adoruje. Będzie nowa para w tym szpitalu.Ja ci mówię.
Te słowa dobiły Zuzę.Ona już wiedziała że Mateusz coś do niej czuje. Że chce z nią być.A ona już jest skreślona.Jej serce krwawi.Próbowała ukryć swoje prawdziwe uczucia ale jej się nie udało.Ewelina zdążyła ją dobrze poznać.
-Zuza.Widzę że jest ci smutno z tego powodu.Mnie nie oszukasz.
-Tak,zgadłaś. - odparła krótko.
-Nie mówiłaś mi o tym że coś czujesz do Kochańskiego.Zawsze mówiłaś że jesteście dobrymi kolegami i nic poza tym.Ale będziesz się spowiadać na kawie. - wzięła ją za rękę i razem udały się do kawiarni.Zuza zabrała Ewelinę swoim samochodem.Całe szczęście parking przy kawiarni był wolny. Kawiarnia na pierwszy rzut oka wyglądała przyjemnie.Różowy i biały ten kolor dominował w kawiarni . Kiedy weszły do kawiarni zajeły stolik przy oknie.
-Już czuje wiosnę,nie mogę się doczekać lata. - powiedziała Zuza uciekając od poprzedniego tematu.
-A może ty miałaś zimie po stracie Kochańskiego a teraz wiosna przyniesie Tobie nową miłość.
-Nie wiem..
-Dobra wybieramy kawę i coś na deser.Żeby osłodzić nam życie.
EWELINA :
Widać po oczach że Zuzka się wyraźnie zabujała. Niestety z czasem będzie musiała się pogodzić że Kochański będzie z Olgą a nie z nią.Ale ja będę ją wspierać.Kocham ją bardzo bo to jest moja przyjaciółka.Ona mnie rozumie a ją.Dlatego będziemy jadły deser bo wiem że Zuzka ma potem dobry humor.Tyle razy razem jadłyśmy czekolady,płatki czekoladowe i ciastka. Wtedy Zuzka bywa wesoła.A ja też po zjedzeniu słodyczy jestem optymistką.
Kiedy kelner przyniósł ich kawy i desery.Dziewczyny zamówiły kawę latte .Ewelina na deser wzięła ciasto z bitą śmietaną i z truskawkami a Zuza wzięła ciasto czekoladowe z budyniem w środku.Zaczęły się tym zajadać jakby dawno nie jadły słodyczy i popijały ulubioną kawę.
-Zuza.Mów co było między Tobą a Kochańskim?
-Dobra przełamie się i ci opowiem.Dobrze że mam coś słodkiego przy sobie inaczej bym była cała w tears. Well pamiętasz jak przyszłaś mnie odwiedzić do szpitala?To wtedy ty go zobaczyłaś , powiedziałaś go znasz.Potem zaczepił mnie na korytarzu i rozmawialiśmy o rachunkach.I tak się zaczęła nasza znajomość.On zaczął robić podchody w moją stronę,lubił przychodzić do księgowości. Często wpadał na kawę aż w końcu zaczął proponować spacery ,wspólne wyjścia.I się zaczęło.Najpierw przyjaźń że możemy na sobie polegać ,przybywał u mnie w mieszkaniu kiedy był po pracy,oglądaliśmy razem filmy.To był okres kiedy on się rozchodził ze swoją żoną,czuł się bardzo samotny i opuszczony.Spragniony bliskości a ja też byłam po rozstaniu z moim chłopakiem z Australii też nam tego brakowało i postanowiliśmy to zrobić. Na początku obiecaliśmy sobie że to tylko seks.A potem ja z czasem zaczęłam nabierać uczuć.Sypiałam z nim ,chodziłam z nim na konferencję medyczną i byliśmy razem na weselu.Mateusz zastąpił Stev'a . A potem jak wyjechał do Ameryki to mieliśmy jakiś kontakt ale nie taki jak przed ten. Wtedy dowiedziałam się że wrócił do tamtego szpitala ,tam gdzie pracowała jego żona.Chciał się z nią pogodzić ale ona już miała innego na boku.Wszystko mi o tym pisał.Ale przez telefon mówił mi że kasował nasze wiadomości.Potem owzajemnił mi że między nami nic nie będzie prócz seksu.Pewnie dlatego że pojawiła się ta Olga. Ech faceci sami nie wiedzą czego chcą. Najpierw obiecują złote góry a potem wymiękają.
-Byłaś tylko przyjaciółką do seksu.A jaką macie relacje teraz?
-Jesteśmy tylko przyjaciółmi.Mateusz wczoraj mi wyznał że jest zakochany.I to nie we mnie tylko w Oldze.Poryczałam się jak little girl.
Ewelina złapała ją za rękę.
-Zuzia przykro mi że tak to cię spotkało ale tak to jest jak się spotyka z żonatym mężczyzną.On sypiał z Tobą bo chciał bliskości , której zabrakło od jego ówczesnej żony.Ty byłaś jego maskotką. Ty też w nim szukałaś oparcia. Chciałaś zrobić Steve'owi na złość sypiając z Kochańskim. Teraz będziesz się męczyć bo na co dzień będziesz widywać go z Olga.Chciałaś tego to teraz cierp.
-Będę cierpiała aż się nacierpię. Nie wiem co ja sobie myślałam.A powiedz mi co u Roberta?
-Z Robertem jest temat zamknięty.Nie dyskutuje o nim z nikim.Nawet z Tobą.
-Czyli jednak nie będziecie razem?
-Nie.Ona ma dziecko z inną a mnie w tej bajce nie ma.
-I ty też powinnaś wiedzieć że już w tej bajce nie występujesz.Olga jest na Twoim miejscu.A ty będziesz w nowej bajce.Głowa do góry.
-Łatwo Ci mówić bo nie jesteś w tym problemie.
-Zuzka wiesz dlaczego tak naprawdę poruszyłam ten temat?
-Bo zauważyłaś że mam ochotę wyć jak wilk do księżyca.
-To nie tylko z tego powodu.Bo ja o tym wszystkim usłyszałam z ust pielęgniarki Kingi.
Zuza na słowo Kinga omal się nie opluła.Ta dziewczyna ciągle próbuje jej dogryźć.Nie daje jej spokoju.Zawsze gdy ją widzi ,krzywo się na nią patrzy.Kinga od początku nienawidziła Zuzy.
-Kinga? Świetnie.Jak zwykle musi na mnie gadać.
-To ona się na Ciebie uwzięła?
-Ona robi wszystko by ludzie o mnie źle mówili ,jak widać nowym osobom też gada na mnie pewne głupoty a potem ludzie których nie znam ,patrzą się na mnie jakbym im matkę zabiła.Nie może mi wybaczyć że jestem według jej miewaniu ładniejsza od niej,byłam fotomodelką.Z stąd te wszystkie ploty i bzdury na mój temat.Radzę Ci uważać na Kingę i jej przygłupią bestie Antoninę,one żywią się dramami.
-Jesteś drugą osobą która mi przed nimi ostrzega. Wczoraj ostrzegał mnie przed nimi profesor Kucharski.
-Najlepszy kumpel Mateusza. I co ci jeszcze gadały na mój temat?
-Gadały że doktor Kochańska bardzo cierpiała że my wy mieliście romans ze sobą.
-Co? Co ona told ogóle? Ona o mnie nie miała pojęcia.Mateusz jeszcze przede mną spotykał się z inną laską z Ameryki.Ja widzę że ta ruda małpa manipuluje ludźmi jak marionetkami.
W jej głosie słychać było wyraźne zdenerwowanie,miała ochotę walnąć w stół ale się powstrzymała.
-Zuza ja wiem że to jest naprawdę upokarzające ale musisz wiedzieć co się dzieje za Twoimi plecami.
-Bardzo dobrze robisz.Od dzisiaj przekazuje mi wszystkie ploty jakie na mnie idą od tej rudej małpy i tego lizusia. A jak coś będą gadały na Mateusza .Nie daruj im tego.
ZUZA :
Wygadałam się Ewelinie bo musiałam prędzej czy później.Ale nadal nie mogę się pozbierać po naszej rozmowie telefonicznej z Mateuszem. Z jednej strony czuję złość a z drugiej chce cieszyć się jego szczęściem.Nie lubię przegrywać tak jak on. Jestem uparta.Ja po prostu nie toleruje słowa "Nie". Moja osobowość zawsze była szczera,wybuchowa,kapryśna.Bywam arogancka,bezczelna ale to cała ja.Byłam dzieckiem skandalu,wywoływałam w ludziach różne emocje.Nauczyciele mieli o mnie wyrobione zdanie "Nie spokojna dusza" tak czasem o mnie mówili.Jako teenger byłam wyzwaniem dla moich rodziców.Ale opowiem o tym jak będę kręciła mukbang.
Kiedy Zuza zapłaciła rachunek u kelnera ,wypowiedziała pewne słowa.
-Mam jednak nadzieję ,że on wybierze mnie a nie ją. - powiedziała głośno Zuzanna.
-Zuza już uspokój się bo będziesz prowadzić auto.
Zuza odwiozła Ewelinę pod blok.Pożegnała się z nią całując ją w policzek jak to robią przyjaciółki.Ewelina pomchała przyjaciółce na pożegnanie a ta odjechała na swoją dzielnice.
EWELINA :
Czyli jednak Kinga miała rację.Oni naprawdę mieli romans.Ale nie wiem która mówi prawdę odnośnie Kochańskiej.Albo kłamie Kinga albo Zuza nie chce się przyznać.Mam mętlik w głowie.Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć.Będę musiała znowu o tym z Olgą porozmawiać albo i nie. Niech się dzieje co chce.Bo potem znowu ja będę ta najgorsza.Kocham Zuzę ale boje się że nie jest ze mną szczera.No i obawiam się że z Olgą będzie się biła o Kochańskiego.
Olga ugościła Mateusza u siebie w domu.Poczęstowała go obiadem który wczoraj zrobiła.
-Smakuje Ci?
-Bardzo.Świetna z Ciebie kucharka.
-Dziękuję.
-Mam nadzieję że coraz częściej będę mógł przybywać Twojej kuchni.
-A i opowiedz mi dlaczego chodziłaś do psychologa?
-Skoro już jesteśmy tylko we dwójkę to mogę się otworzyć.
-Przez wiele lat chodziłam do psychologa Mateusz.-zaczęła Olga.
-Było wiele powodów ale dwa z nich były szczególnie ważne dla mnie.
Mateusz spojrzał na nią z zainteresowanie i zachęcił ją do kontynuowania opowieści.
-Pierwszym powodem było tragiczne wydarzenie,które miało miejsce kilka lat temu.Moja siostra zginęła w wypadku samochodowym.Ojciec jest nieznany.Aleksandra moja siostra osierociła Gosię.Byłam wtedy tak wstrząśnięta i nie wiedziałam jak sobie poradzić z tą sytuacją.Musiałam przejąć opiekę nad Gosią ,ale nie czułam się na to gotowa.Byłam przerażona odpowiedzialnością jaką nagle na mnie spadła.
Olga zatrzymała się na chwilę aby złapać oddech. Wspomnienie śmierci siostry wciąż było dla niej bolesne.
-Psycholog pomógł mi zrozumieć,że nie jestem sama w tym wszystkim.Nauczył mnie jak radzić sobie z trudnymi emocjami i jak znaleźć wsparcie w najbliższym otoczeniu.Dzięki jego pomocy,stopniowo zaczęłam odzyskiwać wiarę w siebie i swoje możliwości jako opiekunki dla Gosi.
Mateusz słuchał uważnie,widząc jak ważne było dla Olgi znalezienie wsparcia w trudnych chwilach.
-A drugim powodem dla którego chodziłam do psychologa ,było moje rozczarowanie miłosne.Wiesz o kogo chodzi.
-Wiem.Chodzi Ci o Wiślickiego.
-Dokładnie tak.Odkąd stracił pamięc,nasz związek runął a on zakochał się w profesor Żylickiej. Strasznie mnie to zraniło.Jak wiesz ja i Paweł byliśmy zakochani .Paweł wydawał się dla mnie drugą połówką.Spędziliśmy razem wiele cudownych chwil.Byłam załamana jak zdecydował odejść do Ewy.Nie wiedziałam jak sobie poradzić z tym uczuciem odrzucenia.
Olga westchnęła wspominając trudne chwile.
-Psycholog uświadomił mi że nie jestem odpowiedzialna za decyzję innych ludzi.Nauczyłam się jak radzić sobie z bólem i jak znaleźć siłę do kontynuowania swojego zycia.Dzięki wsparciu psychologa zrozumiałam że miłość nie zawsze jest łatwa.Czasami musimy odejść ,nawet jeśli to nas rani.
Olga spojrzała na Mateusza widząc w jego oczach zrozumienie i empatię.Było jej jakoś łatwiej mówić.
-Chodzenie do psychologa było dla mnie niezwykle ważne.Pomógł mi zrozumieć że nie jestem sama i że zawsze istnieje nadzieje na lepsze jutro.Teraz czuje się silniejsza i gotowa stawić czoła kolejnym wyzwaniom,jakie życie przyniesie.
Mateusz docenił odwagę Olgi i determinację.
-Dziękuje że zdecydowałaś się podzielić swoją historią.Jesteś niezwykle silną i inspirującą osobą.
-Jestem tylko człowiekiem.Nie jestem doskonała.
-Nikt nie jest doskonały.
OLGA :
Czasami najtrudniejsze chwile w naszym życiu prowadzą nas do największych odkryć i przemian.Dzięki psychologowi nauczyłam się że nie musze być idealna ,że mogę prosić o pomoc i że zawsze jest dla mnie nadzieja.To jest najważniejsza.
-Może włączymy potem jakaś muzyczkę?
-Pewnie.
-Co lubisz słuchać?
-Britney Spears.
-Ach ta słynna Britney Spears.Królowała pod koniec lat 90-tych. Wszystkie dziewczyny przefarbowały się na blond.Bo wszystkie chciały być jak Britney.
-Ja też miałam blond włosy.I też z powodu Britney Spears.
Olga uwielbiała słuchać Britney.Od najmłodszych lat była wielką fanką tej słodkiej gwiazdeczki pop.Jej pokój był ozdobiony plakatami Britney,które Olga kolekcjonowała przez lata.Kiedyś bardzo marzyła iść na jej koncert a teraz jest jej wszystko jedno.Ale nadal uwielbia słuchać jej muzyki.Po zjedzeniu obiadu poszli tańczyć do piosenki "Me Against The Music" podczas tańca Mateusz złapał ją za talię.Chciał ją pocałować ale ta odsunęła go od siebie.
-Mateusz zaczekaj ja...
-Co nie chcesz się całować?
-Nie.To dla mnie za wcześnie.Przepraszam. - odsunęła się od niego.
-Mateusz jesteś wspaniałym mężczyzną,ale nie jestem gotowa na nowy związek.Mam jeszcze wiele spraw do załatwienia w swoim życiu.Potrzebuję czasu dla siebie.
-Dobra ja to uszanuje. Będę czekał aż będziesz gotowa.Wiem przez co przeszłaś.
-To nie o to chodzi.Po prostu nie jestem gotowa na nowy związek.Mam za sobą trudny okres w moim życiu i muszę się z tym uporać samodzielnie.
MATEUSZ :
Chciałbym zrozumieć ,dlaczego nie chce ze mną być.Będę czekał tak długo aż ją zdobędę. Ona jest moja.Ja naprawdę chcę z nią być.Zakochałem sie w niej totalnie.Czyli na razie czeka nas bliska przyjaźń?Nie tego się spodziewałem.Ale jak mam czekać to będę czekał.
OLGA : Nie wiem dlaczego odsunęłam Mateusza od siebie.Może dlatego że mam obawy że może mnie zdradzić? Że jego i Zuzę coś może nadal łączyć? Czy ja już jestem na tyle przewrażliwiona że nie daje sobie nowej szansy na związek.W tamtym szpitalu twierdziłam inaczej a tutaj nagle się blokuje.Chyba rzeczywiście potrzebuje czasu.
-To ja już sobie pójdę. - odparł i wyszedł.
-Nie.Możesz zostać.
-Ja pójdę już. Jak będziesz chciała porozmawiać to dzwoń.
Wyszedł,wkurzony i zrezygnowany ale nie zamierza się poddawać. Wierzy że zdobędzie serce doktor Wieczorek.
Natalia w końcu mogła opuścić szpital.Pojechać do domu i wreszcie się wyspać.Kiedy dotarła do domu pierwsze co zrobiła to padła na kanapę i zasnęła.Była wyraźnie wyczerpana dzisiejszym dniem.
Olga jeszcze przed pójściem spać postanowiła wejść na facebooka ,zobaczyć co ciekawego słychać.Dostała zaproszenie do listy znajomych od : Zuzanna Smogulecka przyjęła je.
Pierwsze co zrobiła przejrzała jej cały profil.Weszła w galerię zdjęć. Zuza miała jeszcze zdjęcia z okresu gdzie była fotomodelką. Patrzyła na komentarze.
Mateusz Kochański : Zjawiskowa kobieta <3
Albo pod innym zdjęciem.
"Anioł"
Czyli jednak to prawda.Że ich coś łączyło i nadal łączy a ona może być jego kolejną zabawką.Te komentarze o czymś świadczą.Odrzuciła zaloty Mateusza ale i tak Zuza będzie u niej na celowniku.Będzie ją bacznie obserwować.Postanowiła wejść na jej wszystkie social media nie od razu tam jej da obserwację tylko po jakimś czasie.Weszła na jej Twittera przeczytała jej niektóre wpisy.
OLGA :
"I'm Amy Seeker.So if you seek Amy?" O jaką Amy tu może chodzić? Dziwne to dla mnie.Nie wiem co może tak naprawdę to oznacza.Nie znam jej wystarczająco dobrze to nie będę oceniać.Ale jakieś znaczenie ma.Wiem to jest piosenka Britney ale coś na pewno znaczy.Kolejny wpis jaki mnie zaciekawił to "You and I trzymamy się mocno." i zdjęcie z jakimś mężczyzną który stał tyłem do obiektu.Wszystko wskazywało że to Mateusz.Dalsze ciekawe zdjęcie było jak Zuzanna trzyma kwiaty i jest podpis."Thank you my secret darling" .Postanowiłam jeszcze wejść na jej instagrama ,ma bardzo ładne zdjęcia.Widać że jest bardzo fotogeniczna. Ma bardzo dużo serduszek i followersów.Były zdjęcia wspólne z Eweliną ale z Mateuszem żadnych nie ma.Weszłam na jej kanał i postanowił obejrzeć najstarszy filmik. pod tytułem "Moje pierwszy mukbang" Ale potem stwierdziłam że może jutro bo muszę się wyspać.Jeszcze nie wyszłam z facebooka a już widzę jak Żylicka opublikowała zdjęcia z wakacji. Była nie tylko ze swoją córką ale też z Pawłem.Widzę że nieźle się bawią ,postanowiłam zablokować ich profile i nie chce ich więcej oglądać.Zablokuje ich wszędzie na social mediach nie chce ich widzieć.Ach zepsułam sobie tylko wieczór.Paweł i Ona tfu..dobrze że już tam nie pracuje.
W następnym rozdziale :
Czy Zuza zacznie śledzić doktor Wieczorek?
"Zamierzam przeczytać te doktoraty bo wiem że Mateusz jej pomagał."
"Jestem ciekawa co ona tam pisze"
Czy Mateusz będzie się zbliżał do Zuzy?
"Chodź tu do mnie moja best friend."
"My z Zuzią wszystko przetrwamy"
Czy Rafałowi uda się utrzymać prawa rodzicielskie?
"Nie zabierzesz mi syna.Nie możesz tego zrobić."
Czy Olga zacznie sama się zbliżać do Kochańskiego ?
"Chciałabym spędzić czas z Tobą"
Czy tajemniczy Igor okaże się miłością dla Eweliny?
"Jest taki przystojny i uroczy.Co z tego że nie jest...."
Czy Kinga z Antoniną skłócą Zuzę z Olgą?
"Mam nadzieje że obije jej ten ruski ryj".
-
Komentarze
Prześlij komentarz