Zuzanna dzisiaj miała wolne od pracy.W końcu jej głowa będzie mogła odpocząć od księgowości.Wzięła urlop bo musisz się zregenerować. Od rana weszła do jacuzzi w stroju kąpielowym.Wcześniej przeglądała facebooka zauważyła że Olga zaakceptowała jej zaproszenie.Zobaczyła jej wszystkie posty i galerie. Zaaciekawił ją pewien link 🔗 doktorat. Postanowiła go sobie przeczytać.Chce jak najwięcej uzyskać informacji o doktor Wieczorek.Chce wiedzieć kim naprawdę jest wybranka Mateusza.Zanim go przeczyta najpierw zrelaksuje się w jacuzzi. A potem zabierze się zaczytanie tego doktoratu.
ZUZA :
Ej serio ale naprawdę mnie to obchodzi co ona tam napisała w tym doktoracie. Mateusz się chwalił że pomaga komuś przy doktoracie.Ja z przyjemnością poczytam.Mimo że studiowałam finanse i rachunkowości to chętnie się dowiem jak wygląda medyczny doktorat. So Let's go.
W tym szpitalu rozpoczął się trójkąt miłosny.Kinga podsłuchując wczorajszą rozmowę zaczęła plotkować przy wszystkich pielęgniarkach.Korzystając nieobecność Eweliny.
-Słuchajcie moje miłe.Tak się składa że nasza kochana księgowa będzie rywalizowała z nową panią doktor.Czujecie to?
-Oj będzie grubo.Doczekamy się famme ma?
-No na pewno ,chciałabym zobaczyć jak doktor Wieczorek miażdży Zuzę Stanislavovą Smogulecką.
-Wiesz a podobno profesor Kochański powiedział że to Rosjanki są najpiękniejsze na świecie.
-Jeśli to prawda to się grubo myli.
Antonina była oburzona że Kochański preferuje Rosjanki.
-To dlatego miał romans z Zuzą bo Zuza jest Rosjanką. A on ma najwidoczniej słabość do Rosjanek.
To prawda profesor Kochański ma słabość do urody Rosjanek.Kiedyś miał okazje polecieć do Rosji na konferencję medyczną.Zawsze wracał zachwycony pięknymi Rosjankami.To dlatego poderwał Zuzę. Uważa że Rosjanki mają to coś bo kuszą mężczyzn.
-Pamiętam jak na korytarzu gadał z jakimś lekarzem "Ach te rosyjskie krasavice" on się jara ich urodą.
Do sali weszła wkurzona Edyta.Była oburzona postawą pielęgniarek które zamiast pomagać to postanowiły plotkować.
-Widzę że panie nie mają co robić? Proszę iść pomagać lekarzom na oddziale ratunkowym,mamy kolejne przypadki.Plotkowanie wam tylko w głowie.
Edyta dziś miała bardzo zły dzień,ale na co dzień jest bardzo miła.Ale czasem nie lubiła jak wszystkie plotkowały między sobą.
EDYTA :
Antonina z Kingą w kółko to samo.Księgowa to,a księgowa to tamto.Nie mają innych tematów? To ja im stworzę temat do gadania.Z tego co podsłuchałam to w tym szpitalu powstaje trójkąt miłosny. Nowa pani doktor,profesor Kochański i księgowa Smogulecka.Może to tylko przepuszczenia? Nie warto żyć plotkami.
Zuza zabrała się za czytanie doktoratu Olgi Wieczorek.Ciekawość ją zjada.Powinna interesować się tematami związane ze swoim zawodem.Młoda księgowa zawsze była ciekawa świata i uwielbiała poznawać nowe rzeczy.Od pierwszych stron doktoratu wciągnęła ją świat medycny i opowieści o pracy pediatry. Zuza zaciekawieniem czytała o różnych przypadkach .
ZUZA :
Bez kitu.Inteligentna z niej kobieta.Woman ma głowę jak sklep. Ale teraz wiem z kim będę mieć do czynienia . A przecież Mateusz ubóstwia Rosjanki. Kiedyś sam mi to prosto w oczy powiedział że my jesteśmy najpiękniejsze na świecie.Ale też jestem Polką. Fakt że Rosjanki bardzo o siebie dbają,dbamy o bardziej o sylwetkę,o urodę. My kochamy dbać o siebie. Takie jesteśmy.
Po przeczytaniu doktoratu postanowiła posprzątać swój pokój bo miała bałagan.Nie chciało jej się wczoraj sprzątać to wykorzysta wolny dzień.Kiedy przecierała półki natknęła się na wspólne zdjęcie ze Stevem. Postanowiła je podpalić zapalniczką. Rozstanie było dla niej bolesne. Spalone zdjęcie wyrzuciła do kosza. Zuza była bardzo zła.Zła.Jej serce było pełne gniewu i rozczarowania.Nie dosyć że Steve ją zostawił to jeszcze profesor Kochański zamienia ją na doktor Wieczorek. Musiała uwolnić się od bólu który ją ogarniał.Te zdjęcie było symbolem miłości a teraz jest zniszczone. Musi robić rzeczy które kocha więc postanowiła coś nagrać na yt. Zanim się weźmie na nagranie to ogarnie makijaż który zawsze prezentuje podczas nagrań. Jej tematem będzie jak pożegnać swojego ex w głowie.
Doktor Wieczorek wychodziła ze swojego gabinetu ,za rogu zaczepił ją profesor Kochański.
-Halo proszę pani.
-O Mateusz.
-Chciałem zapytać co u pani słychać pani doktor? - puścił oczko.
-A bardzo dobrze.Dzisiaj mam luźny dzień.Milena już dostała wypis ze szpitala .Ona i jej mama będą miały gdzie mieszkać. Wszystko miało swój happy end.
-To teraz pora na nasz happy end. - przybliżył się do niej,chciał się przytulić ale ona go delikatnie odepchnęła.
-Mateusz musisz mi odpowiedzieć na pewne pytanie?
-Zamieniam się w słuch.
-Czy Ciebie i Zuzę coś nadal łączy?
-Łączyło ale to tylko seks.Ona była po rozstaniu ze Stevem ja rozwodziłem się z Anką.Tak wyszło. - Jemu Zuza też się spodobała,uwielbia jej nietypową urodę ale odkąd zobaczył Olgę wszystko się zmieniło.Zuzą chce tylko przyjaźni.
-Mateusz myślisz że ona tak łatwo o tym zapomni,co was łączyło? Ona wie o nas.I na pewno w domu rozpłacza.
-Olga,musisz wiedzieć że Zuzia wie o moich uczuciach do ciebie.- zaczął głaskać jej włosy.
-Ona też ma uczucia.
-Ale sama się na to pisała.Ja do niczego jej nie zmuszałem.
-No i co z tego? Jak pewnie narodziło się uczucie.
-Olga proszę nie dyskutujmy już o niej.Dla mnie też nie jest łatwe.
MATEUSZ :
Zuza mi się podoba.Jest piękna , kochaliśmy się nie raz ale musi zaakceptować moją decyzję. Nie mogę jej oszukiwać .Zawsze będę miał do niej szacunek.Jeśli będzie trzeba podniosę ją z najgorszego gówna.Muszę zdobyć zaufanie Olgi to ją tak naprawdę kocham.
Pielęgniarki w wolnej chwili nie odpuściły swojej nie typowej zabawy.Dalej cisły beke z tego że Olga i Zuza są w typie profesora Kochańskiego.Postanowiły zrobić wrzutki z imionami dziewcząt.
-To teraz kochane dziewczyny.Póki naszej nowej koleżanki nie ma.Wrzucamy pieniążki do wrzutek.Zobaczymy z kogo powinien wybrać profesor Kochański.Ja od razu mówię że tej ruskiej dziewuszce nie dam ani grosza.
-Antonina komu oddasz grosz?
-Na pewno nie Zuzannie.
Innej pielęgniarce nie spodobała się ta zabawa.Zaprotestowała.
-Możecie przestać zachowywać się jak jakieś małolaty?Co was to obchodzi .
-Oj Dorota spokojnie,my się tylko bawimy.Wyluzuj.
-Co wyluzuj. Widzę że cały czas żyjecie tym miłosnym trójkątem.A pacjenci czekają.Jeszcze raz zobaczę tego typu zabawy to doniosę na was Edycie i się skończy.
DOROTA :
Zachowanie dziewczyn jest żałosne.Dziecinada.Współczuję tym dziewczynom.Stały się obiektem kpin zakompleksionych pielęgniarek.Zobaczcie jak zazdrość zwodzi. Nie wierze że te dziewczyny są już dorosłe a zachowują się jak małolaty z Gimnazjum.Będę je miała na oku.
Od tego momentu Dorota podpadła Kindze i Antoninie. Zaczęły ją uważać za donosicielkę. Zaczną wykorzystywać to że Dorota nie ma powodzenia u mężczyzn.Że nikt jej nie chce.
-Dorotka ja wiem że jesteś zgorzkniała bo jesteś starą panną ale nie musisz nam psuć dobrej zabawy. -powiedziała Antonina.
Dorocie było przykro,nikt nie wie przez co tak naprawdę przeszła.Nie pokazywała tego po sobie.Zraniły ją słowa młodej pielęgniarki.
-Antonina daruj sobie. - odparła krótko.
Dorota robiła dobrą minę do złej gry.Dziewczyna nie miała skrupułów za to co powiedziała.
Po paru minutach później Dorota korzystając ze samotności .Usiadła na łóżku , po jej policzkach zaczęły płynąć łzy.Natalia zauważyła płaczącą Dorotę postanowiła obok niej usiąść.
-Dorota? Co się stało? Czemu płaczesz?
Natalia była pełna empatii i zrozumienia.
-Czy mogę Ci pomóc?
Dorota spojrzała na Natalię zaskoczona.Nie spodziewała się że lekarz zainteresuje się jej problemem.
-Wiem to co teraz powiem wydaję się banalne ale zabolały mnie słowa Antoniny.
-Co ci takiego powiedziała?
-Zwróciłam im uwagę odnośnie głupiej zabawy.Wyobraź to sobie że one założyły się oto kogo wybierze profesor Kochański wrzucając grosze do wrzutek.Ja im zwróciłam uwagę a Antonina wyjechała z tekstem.Że jestem zgorzkniała bo jestem starą panną i nie wiem co to za zabawa.Ja tego nie pokazywałam że jest mi przykro ale nie chciałam żeby gnębiły panią Smogulecką i doktor Wieczorek.
-Jak zwykle wśród pielęgniarek musi dać o sobie znać Kinga z Antoniną.One żyją każdą chodzącą plotką.One uwielbiają karmić się skandalami. A jak ktoś im podpadnie to nie dadzą żyć. A Tobie radzę nie traktować poważnie słowa Antoniny. Ona sama ma problem ze sobą i to wszystko próbuje przelewać na słabszych.Obie pochodzą z patologicznej rodziny.Wiem że boli ale nie warto sobie zawracać sobie głowy. Proszę Cię głowa do góry i nie daj się prowokować.
-Gdyby nie to że ja byłam bardzo w toksycznym związku wcale by mnie to nie ruzyło.To dlatego jestem sama.
NATALIA :
Chyba nikt z lekarzy nie przepada za Kingą i Antoniną.Sorry ale same wyrobiły sobie takie opinie. Lubią komuś dokuczyć ,żeby poczuć się lepsze.Musimy razem pracować ale nie musimy spotykać się prywatnie.Nie raz lekarze skarżyli się na zachowania Antoniny i Kingi.Teraz będą żyć dramą która nie dawno miała swój początek.Współczuje Oldze ledwo przekroczyła nasze progi a już jest zamieszana w trójkąt miłosny.
Natalia pocieszyła Dorotę.A Dorota szybko przetarła łzy i wzięła się w garść. Na szczęście Antonina tego nie widziała.Cieszyła by się że kogoś wyprowadziła z równowagi.
Zuza nagrała filmik na yt.Daje porady jak skończyć ze starą miłością w głowie.Czuła że musi nagrać taki poradnik by ludzie nauczyli się żyć bez ukochanej osoby. Ale wciąż w jej głowie krąży Kochański i jego romans z doktor Wieczorek. Zastanawia się czy nie zacząć jej trochę kopiować.Może w ubiorze albo zacznie czesać włosy tak jak ona? Ale nie cały czas.Może po to by przykuć uwagę Mateusza? Zuzia nie odpuszcza.Nie zamierza się wycofać ze swojego tajnego celu.Zuza postanowiła sprawdzić nagrania czy są po jej myśli.
"Hejo z tej strony Zuza .Ten filmik dedykuje wszystkim którzy są po rozstaniu i potrzebują wsparcia i otuchy.So let's go.Podzielę się z wami radami i technikami,które pomogą wam wrócić do normalności.First musisz od wszelkich wspomnień związanych z waszym ex.Ja pierwsze co zrobiłam to usunęłam wszystkie zdjęcia z galerii , w telefonie,na facebooku ,na instagramie a nawet spaliłam jedne zdjęcie które było w ramce.Te ostatnie zdjęcie które znalazłam nazwałam symbolem miłośći.I don't wanna lose my time.Ej serio ale poczułam się mega lepiej.Nie musicie palić zdjęć,może je wyrzucić do kosza albo odciąć swojego ex od samych siebie.Wyrzucie wszystkie rzeczy co wam go/ją przypomina.Ja nawet prezenty które dostałam wywaliłam do kosza.Nie ważne że te prezenty były drogie,ja za każdym razem kiedy na nie patrzyłam od razu przypominał mi się on.Ok lecimy dalej.Zacznijcie skupiać się na sobie.Ja wiem że to nie jest łatwe ale warto.Znajdzcie sobie jakieś hobby jak np lubicie malować,rysować.Zapiszcie się na jakiś kurs albo na pole dance. Byle nie tracić czasu na rozmyślanie co było w przeszłości.Moim hobbym jest nagrywanie filmików na yt i fotografia. Zachęcam was abyście może pisali listy do samych siebie.Wyrażajcie swoje uczucia,o swoich wartościach i celach w życiu.To wam pomoże zyskać perspektywę i skupić się na przyszłości.Może gdzieś zorganizujcie jakiś wyjazd z paczką znajomych .Wyjazd też czasem dobrze zrobi i wracamy jako zupełnie inni ludzie.Ja osobiście tak zrobiłam wyjechałam ze swoją paczką nad morze.Byliśmy w Sopocie.Świetnie się bawiliśmy.Myślę że jak bardziej skupicie się nad swoim życiem,wasz ból związany z rozstaniem zacznie ustępować a wy staniecie się tacy sami jak przed zakochaniem. Więc listen rozstanie nie musi oznaczać koniec świata.Może być początkiem czegoś nowego i lepszego."
Może nie było idealnie ale postanowiła to zmontować sama.Tym razem monterowi nie chciała zawracać głowy.Zuza ma dość dużą widownie.Jej widownia ma od 18-25 lat.Czasem przetrawiają się jej młodsi widzowie .Dla niej liczy się szacunek.Nie odpowiada na obraźliwe komentarze.A komentarze które jej się podobają przepina serduszko. Kiedy krótki film zostanie zmontowany zostanie wrzucony prosto na yt.A Zuza powysyła linka swoim znajomym.Od pewnego czasu chodzi jej po głowie czy nie zrobić mukbangu z Eweliną.Ewelina też by miała coś ciekawego do powiedzenia.Zuza i Ewelina jako nastolatki szybko rozpoczęły życie seksualne .Tylko Ewelina nie ma jeszcze doświadczenia przed kamerą.Ale może zrobią kilka prób żeby sie oswoiła. Na korytarzu Ewelina z Dorotą o mały włos by się nie zderzyły. Ostatniej chwili się powstrzymały.
-O matko byśmy się zderzyły.
-Ale by było. - zaśmiała się Ewelina.
-Dorota słyszałam jak doktor Maciejewska gadała o tym że dziewczyny zrobiły jakąś wróżbę.Która powinna zostać kolejną ofiarą Kochańskiego.
-Tak .Ale przerwałam bo to strasznie głupie.
-Podobno Olga wygrała a Zuza przegrała. Ale masz rację to jest zbyt głupie.
-Ale z tego co mi wiadomo to on już podjął decyzję..
-Słucham.
-Doktor Wieczorek a Zuza no niestety odpada.
-Biedna księgowa,na pewno będzie jej przykro.
-Popłacze,potupie nożkami.Pocieszy się czekoladkami,nagra kolejny mukbang ze swoimi opowieściami. Wyjdzie z tego.Jak to ona mówi "Take it easy" Strasznie lubi mieszać angielski z polskimi.
-Bo mieszkała z Australijczykiem pod jednym dachem.Strasznie ją rozpieszczał a dziewczyna mimo swojej markotności ,uśmiechnięta była po uszy.Dostawała prezenty,zabierał ją na luksusowe zakupy.Mieli często randki.Była zupełnie inną dziewczyną a potem? Czułam że zawalił się jej świat.Potem dała się złapać Kochańskiemu. I z nim rozpoczęła romans.
-To już słyszałam od Kingi.Widać że cały szpital o tym wie.
-Ewelina.Nie chce Ci wybierać znajomych.Ale powinnaś unikać ich towarzystwa.Uwierz mi one każdego obgadują.Nie ma tam przyjaźni.
-To jest jednak prawda.Dlatego trzymam się z nimi na dystans.
EWELINA :
Kinga i Antonina to okropne osoby.Nie usprawiedliwia pochodzenie z patologicznego domu.Znam różnych ludzi.Nie z takich domów pochodzili a są to wartościowi ludzie.Jakim jesteś człowiekiem to jest Twój wybór. Ja też nie miałam idealnej rodziny ale jestem miłym ludzikiem.Chce pomagać nie tylko dzieciom ale chce potrzymać ludzi na duchu.
-Ewelinka ja już lecę do pacjentów ,zobaczę czy wszystko w porządku.Ale jakbyś chciała pogadać po pracy to wymienimy się numerem telefonu.
-Ok.To ja ci poddam swój a ty do mnie zadzwonisz. Poddała numer telefonu a Dorota zadzwoniła.Nie odebrała połączenia by nie narobić sobie kosztów w abonamencie.
-To jest mój numer to sobie zapisz .Miłego dnia kochana. - życzyła Dorota i ruszyła w swoją stronę.
Wymieniłam się numerem telefonu z Dorotą.Lubię poznać nowe osoby.Dorota wydaje się bardzo sympatyczna Dziewczyny wymieniły się numerami telefonów.Dorota chciała bliżej poznać się z nową koleżanką z pracy.Wydawała jej się bardzo miła.Ale Ewelina miała inne plany,chciała gdzieś wyjśc się oderwać do jakiegoś baru.Bo dawno nie była poprzez wieczne obowiązki.Może wyriwie Zuze z domu? Akurat ma wolne to raczej będzie jej chciało iść. Tylko musi do niej drygnąć.Kiedy postanowiła odświeżyć messengera zauważyła że wysłała jej linka.
-O pewnie znowu coś wstawiła.Chce żeby obejrzała ale jestem jeszcze w robocie.Nie chce oglądać bo jeszcze Edyta mnie przyłapie i będzie lipa. A dzisiaj bez kija nie podchodź.
-Pani Ewelino. - usłyszała z tyłu głos . To był doktor Marcin Sobczyński.
-Tak?
-Proszę zmienić kroplówkę pacjentowi Markowi Kropskiemu.w sali numer 7.Ta którą ma teraz ,nie działa prawidłowo.Ewelina była zaskoczona ,ponieważ jeszcze przed chwilą sprawdzała kroplówkę i nie zauważyła żadnych problemów.Jednak nie kwestionując decyzji lekarza ,natychmiast poszła do magazynu ,aby znaleźć dobrą kroplówkę.Była zdezorientowana ,ale nie chciała podejmować decyzji na własną ręke.Postanowiła zaczekać na lekarza i zapytać go o dalsze instrukcje.
Po chwili doktor Sobczyński wrócił do pokoju i zauważył że Ewelina trzyma w ręku nową kroplówkę.
-Dlaczego pani zmieniła kroplówkę skoro ta działa prawidłowo?
Ewelina wyjaśniła ,że usłyszała jego polecenie. Ale zanim mogła je zrealizować zauważyła że obecna kroplówka działa prawidłowo.Marcin uśmiechnął się i powiedział.
-To dobrze że była pani czujna.Czasami zdarza się ,że mamy nieaktualne informacje lub popełniamy błędy.Ważne jest ,aby być odpowiedzialnym i niezależnym w podejmowaniu decyzji.
-Ale doktor wystraszył.
-Chciałem pani sprawdzić .I zdała pani egzamin.
EWELINA :
Poczułam ulgę .Doktor Sobczyński to niezłe ciacho ale zauważyłam obrączkę na palcu.Jest żonaty.No niestety.Tak to bym może zarandkowała.Ale ten incydent nauczył mnie skrupulatności.Muszę być uważna w każdym momencie.
-O widzę że Marcinek sprawdza umiejętność Eweliny . - wszedł Kochański do sali który podsłuchał całe zdarzenie. Znał Marcina.
-Ewelina spokojnie,każda nowa pielęgniarka musi przejść przez test.
-Ewelina zdała na szóstkę.
Oboje są pożartowali ale Eweline niezbyt to bawiło.Czuła na sobie wzrok Kochańskiego .
-Marcinku,to jest dobra pielęgniarka.Tylko za dużo plotkuje.
-Mateusz no proszę cię..
Profesor Kochański lubił też dokuczać Ewelinie dla beki.A teraz z Marcinem mieli pole do popisu.Później gdy Ewelina przyniosła wyniki ,nie mogli się powstrzymać od robienia sobie jaj.
-Doktorze Sobczyński czy widzisz to? Ten pacjent ma więcej bakterii w swoim organizmie niż w naszej kuchni.
-Profesorze Kochański to dlatego że nasza kuchnia jest tak czysta ,że nawet bakterie nie chcą tam mieszkać.
Ewelina stojąc obok nich ,nie mogła powstrzymać się od śmiechu.Jeszcze nie miała okazji śmiać się razem z Kochańskim.Wcześniej był dla niej oschły i nie przyjemny.Teraz są kolegami.
Rafał odbiera syna od swojej żony Kariny.Karina wyprowadziła się do nowo wybudowanej kawalerki.Na widok Rafała jej nastrój uległ zmianie.Bardzo nie chętnie wpuszczała swojego męża do środka.Woli gdy młody jest z nią. Uważa Rafała za kiepskiego ojca.
-Cześć .Chce odebrać syna.
-Już niedługo będziesz tylko mógł pomarzyć.Karol będzie tylko mój.
-Co ty powiedziałaś?
-Zamierzam Ci zabrać opiekę nad Karolem.
-Nie zrobisz tego.Nie masz dowodów że jestem złym ojcem.
-Mam.Ja i prawnik załatwimy Cię.
-Karina,to na mnie nie działa.Wiem że tego nie zrobisz.Działasz pod wpływem emocji.
-To są ostatnie dni kiedy widujesz się z synem.
Rafał w środku był bardzo zdenerwowany.Jego jeszcze małżonka coraz daleko się posuwała.Za wszelką cenę chce odebrać mu syna.
-Kochanie,tata po Ciebie przyjechał.
Karol na widok swojego ojca pobiegł i rzucił mu się w ramiona.Bardzo się cieszył że widzi tatę.Uwielbia z nim spędzać czas.Lubią grać razem w piłkę nożną.Karinę raził ten widok zadowolonego syna na widok taty. Wolałaby żeby Karol znienawidził Rafała.Razem ze swoją matką chcą nastawić małego przeciwko ojcu.Na szczęście Kucharski ma wsparcie w Mateusz.Będzie trzeba wstawi się w sądzie.Rafał szybko opuścił progi mieszkania zabierając Karola ze sobą.Był wyraźnie uradowany że może z małym spędzać czas.Dzisiaj mieli zamiar zjeść razem pizze . Najbardziej syn czuł się bezpieczny przy ojcu bo tata nie ma zmiennych nastroi jak mama.
Podczas jazdy samochodem wymieniali słowami.
-Tato,dlaczego mama raz płacze a potem się śmieje?
-Karol,Twoja mama ma chorobę.To jest choroba duszy.Ona Cię bardzo kocha,ale bardzo specyficzny sposób ci to okazuje. Jeśli mama będzie smutna powiedz jej że zawsze będziesz ją kochał,nawet gdy płacze albo się złości.
-Dobrze.Będę jej mówił że ją bardzo kocham.
Potem Karol opowiedział coś co bardzo zszokowało Rafała.
-Tato.A mama mówi że ty nas nie kochasz.
-To jest nie prawda syneczku.Tata Cię bardzo kocha i jesteś dla mnie najważniejszy.
-Babcia też mówi że dla Ciebie nie istnieje.
RAFAŁ :
Karol już jest manipulowany przez Karinę.Ona i jej matka nastawiają go przeciwko mnie.Nie pozwolę na to by mój syn słyszał takie bzdury.Kocham go nad życie.Naprawdę muszę poprosić Mateusza o pomoc ,ta kobieta jest nieobliczalna.Nie chce się leczyć a ja to udowodnię przed sądem.Pójdziemy razem do dobrego adwokata który rozwiąże ten koszmar raz na zawsze.Jak dojechaliśmy do domu ,zjedliśmy z Karolem pizzę.Spokój nie potrwał długo bo za drzwiami pojawiła się Karina z jakimś kolesiem.Tak dobijała się do drzwi że zainteresowała się sąsiadka.
-Czego chcesz?
-Ja chce zobaczyć w jakich warunkach przybywa mój syn.
Był bałagan w zlewie,śmieci były nie wynoszone.A na widok pizzy Karina wybuchła gniewem.
-Oo to jest właśnie tatuś.Karmi nie zdrowym jedzeniem .Nie to jakieś porozumienie. - machała rękoma.
Nowy partner Kariny mierzył Rafała złowrogim spojrzeniem. I jego jeszcze złowrogi uśmieszek.
-A ty? Idealna pani domu? Nie mogę zjeść już pizzy z synem bo zaraz jestem złym ojcem?
-Ja go nie karmie tym syfem.A ty jako lekarz ponosisz porażkę.
-Nie kłam.Bardzo często widziałem u Ciebie nie zdrowe przekąski.Najpierw sama zmień swoje żywienie a potem pouczaj.
-Ty kolego ,nie będziesz jej groził palcem. - zaczął go szarpać .O mało nie doszło bójki.Wszystko widział Karol jak jego rodzice się kłócą ,nie wiedział jak reagować. Karina przerwała bójkę,ale miała satysfakcje jak jej nowy partner szarpał się z jej mężem.
-Jeszcze tu wrócimy.Ale pamiętaj twój koniec jest bliski. - groziła Karina.
-Nie zabierzesz mi syna .Nie możesz tego zrobić.
A jej nowy chłopak zaśmiał mu się prosto w twarz.I pokazał mu środkowy palec.Wyszli.
Rafał miał ochotę zapaść się pod ziemię.Było mu żal syna.Musiał wszystko znieść jak jego rodzice się kłócili. Podszedł do swojego syna i go przytulił.
-Przepraszam Cię.Nie chciałem żeby tak się to potoczyło.
Chłopiec zamknął się w sobie.Przez jakiś czas się nie odzywał do ojca.Był w środku załamany jak jego matka kłóci się z ojcem.Bardzo go to bolało.
RAFAŁ :
Jeszcze żeby było tego mało,przyprowadziła za sobą jakiegoś fagasa. Co za bezczelność.To ona powinna stracić opiekę nad Karolem nie ja. Jest na tyle nie stabilna emocjonalnie że może skrzywdzić Karola swoim zachowaniem. Chce by Karol miał szczęśliwe dzieciństwo.Moją rolą jest być dla niego wzorem do naśladowania.Takie jest prawo ojca a ja się nie poddam.Puszczam mnie drzwiami,wejdę oknem.
Ewelina i Zuzia postanowiły wybrać się na wieczorny spacer po mieście .Był piękny wioseny wieczór,a dziewczyny miały ochotę na odrobinę rozrywki.Przeszły obok wiele sklepów i restauracji ,ale żadne z nich nie przyciągnęło ich uwagi.Dopiero gdy minęły mały przytulny bar ,zauważyły że w środku panuje przyjemna atmosfera.
Zdecydowały wejść do środka.Zasiadły przy drewnianym stole.Wkrótce do ich stolika podszedł przystojny barman.Był ubrany w białą koszulę i w czarną marynarkę .
-Co mogę dla was zrobić panie? - zapytał z uśmiechem na twarzy.
Ewelina z Zuzą spoglądały na siebie i zaczęły przeglądać w menu.Wybrały swoje ulubione drinki i zamówiły je u Igora.Szeptały do siebie że ten Igor to niezłe ciasteczko.Zuzce nie koniecznie on wpadł w oko,ale Ewelinie już tak.Ewelina już szykowała sposób na podryw.Czekała aż znów się zakręci ten przystojniak.
-Dałaś się namówić na wyjście z domu.
-No chociaż chciałam do końca odpocząć. - rzuciła krótko Zuza
-A teraz Ci pokaże jak wyrywać gości.Zobacz.
Igor przyniósł im zamówione drinki i postanowił sam dołączyć do towarzystwa .
-Dziewczyny nie chcecie się poznać?
-Bardzo chętnie.Ewelina jestem. - wyciągnęła rękę.
-A ja Zuza.
-Miło mi .Jestem Igor.
-Nam również.Więc Igor opowiedz nam coś o sobie..
-Oprócz bycia barmanem ,jestem studentem historii i sztuki.Od dziecko uwielbiałem historię i uznałem że chce w tym kierunku iść. A sztuka to moja pasja.
-No proszę,bardzo ciekawy kierunek.W końcu spotykam chłopaka który ma jakieś zainteresowania.
-A ty kim się zajmujesz?
-Jestem pielęgniarką. Na co dzień pracuje w szpitalu dziecięcym a moja przyjaciółka jest księgową tego szpitala.
-Jesteś pielęgniarką.To będziesz mi robić zastrzyki jak będę chory.Żartuje.
Igorowi bardziej wpadła w gust Ewelina niż Zuza.Ale z Zuzą też gadał.Jednak Zuza odpływała do swojego świata.Myślała o Mateuszu .Nie mogła go wybić sobie z głowy.Nawet wspólny wypad z Eweliną nie pomógł.Ona popijąc drinka patrzyła w migające się światełka.Już czasem nie słyszała o czym oni dyskutują.
-Yyy Zuza słyszałaś co powiedział nasz nowy kolega?
-Przepraszam co to było?
-Ach jest taka zamyślona.Zuza jest zakochana w naszym profesorze Kochańskim ale niestety jego serce już nie należy do niej.I biedna moja papsi bardzo cierpi. - przytuliła ją do siebie.
-Nie martw się Zuzia,głowa do góry.Jak nie on to będzie ktoś inny.
-Wszyscy mi to mówicie.Ciągle ten sam tekst. - marudziła.
-Zuziu ,ja cię rozumiem bo sam byłem zakochany.Też miałem złamane serce przez dziewczynę którą kochałem nad życie.Ale mnie zostawiła dla innego a ja jej portret zrobiłem.Więc Zuziu nie jesteś sama. - pocieszał Igor.
Zuzia na te słowa się lekko uśmiechnęła,chociaż to jest marne pocieszenie. Nikt nie odbierze jej bólu serca.Nie chciałaby się też cieszyć z czyjegoś cierpienia.Ewelina spojrzała na zegarek.Zauważyła że jest bardzo późno.Postanowiły już wyjść ale zanim wyszły wymieniły się z Igorem numerem telefonu.Obiecując sobie że spotkając się raz jeszcze.
EWELINA :
Przystojniak z tego barmana.Jest wolny ,zaradny.Na dodatek studiuje historię i sztukę. Można z nim porozmawiać na różne tematy a z lekarzami? Niekoniecznie.Może jednak tu jest moja miłość a szpital sobie odpuszcze bo tam tylko będę pracować. Ale szkoda mi jest Zuzy.Ona i Kochański to tacy friends with benefits.Ten film ich dokładnie prezentuje.Z Igorem jeszcze planuje się spotkać bo to naprawdę ciekawy gość.
Cały dzień Rafał miał zepsuty.Przez nagłą wizytę Kariny wraz z jej nowym partnerem.Na szczęście mały się odblokował. Chłopiec chciał spać obok taty.Rafał zgodził.Dawno nie spali razem. Noc minęła spokojnie.Rafał odprowadził swojego syna do szkoły.Miał nadzieje że w szkole zapomni o wczorajszej sytuacji.Na szczęście młody ma kolegów z którymi się dobrze dogaduje. Rafał pojechał do pracy i prosto udał się do gabinetu profesora Kochańskiego.
-Mateusz,masz chwilę pogadać.
-Tak,siadaj. - wskazał mu na krzesło.
-Karina już bardzo przesadza.Ona jest nieobliczalna.Nie chętnie daje mi syna do opieki ,wczoraj postanowiła mnie odwiedzić ze swoim nowym partnerem,zarzuca mi że jestem nieodpowiedzialnym ojcem,tylko dlatego że jedliśmy razem pizze. A koleś rzuca się na mnie z łapami.
-Nie no tak nie może być.Musisz to zakończyć.Dzisiaj pójdziemy do sprawdzonego adwokata.Przedstawimy problem i niech założy sprawę sądową.
-I też chce sie z nią jak najszybciej rozwieść. Ja tej kobiety już nie zniosę. Gdyby nie Karol .Nie widziałbym się z nią.
-Rafał.Dzisiaj skończymy ten cyrk.A ona ze swoim nowym niech nie będą tacy cwani.
-Dziękuje że mam Ciebie i mogę się komuś wygadać.Bo ta kobieta zatruwa nie tylko moje życie ale również Karola.
-Jestem z Tobą bracie. - przybili sobie piątkę.
Od tego momentu Mateusz postanowił że zrobi wszystko co w swojej mocy ,aby pomóc Rafałowi utrzymać prawa rodzicielskie.
-Zaczniemy gromadzić dowody że jest jesteś dobrym ojcem dla Karola ,będziemy zbierać świadectwa od znajomych ,że regularnie płacisz alimenty.Stane przed sądem i udowodnię że Karina jest w błędzie.
-Jeszcze stanie przed sądem moja matka,mój młodszy brat i moja starsza siostra.Oni od początku odradzali mi związku z Kariną.Mieli rację.A ślepo zakochany ja tego nie widziałem.
-Wszyscy,tak sądzili ,nawet ja jej nie polubiłem.Zasługujesz na lepszą kobiete.
-A jak tam Ci się układa z doktor Wieczorek?
-Na razie jesteśmy przyjaciółmi.Ostatnio byłem u niej w mieszkaniu ,poczęstowała mnie obiadem,a potem bawiliśmy się przy jej ulubionej muzyce ,chciałem ją pocałować a ona mnie od siebie odepchnęła.Było mi przykro.A z jednej strony powiedziałem Zuzce o naszych uczuciach.Zuza się na mnie gniewa ,bo mieliśmy tyle ze sobą wspólnego.A z drugiej wybrałem Olgę.
-Stary,a ja myślę że ty chcesz mieć ją od razu.Ona potrzebuje czasu.Kiedy będzie gotowa pozwoli Ci się zbliżyć.Widocznie nie jest taka jak Zuza.
-z Zuzą łączył mnie tylko seks.Była wspaniała.Ale to Olgę kocham.
-Już dokonałeś wyboru,a Zuza z czasem to zaakceptuje ale będzie cierpiała.Wiesz widać jak na Ciebie patrzy.
MATEUSZ :
I to jest najgorsze.Dokonałem wyboru a mogłem utrzymać Zuzię w nie pewności.A co jeśli Olga nie będzie chciała ze mną być? Zdecyduje się być singielką? A może to jednak powinna być Zuzia?Mam nadzieje że szybko moje sprawy sercowe się ułożą. Wiem że może Zuzia chciałaby znowu ze mną sypiać.Sama mi powiedziała.Ona uwielbia być ze mną złączona.Ja też czułem wielkie podniecenie. Spaliśmy ze sobą 5 razy kiedy rozchodziłem się z Anką. Ale nie żałuje.Kochaliśmy się nawet na podłodze.To była jej fantazja.Nie mogę przestać też o niej myśleć.Nie mogę od tak wymazać z pamięci. Muszę to wszystko przemyśleć na razie będę miał relacje przyjacielskie między Olgą i Zuzią.
Zuzia razem z Eweliną zabrały się do pracy,były zadowolone z poprzedniego wieczoru.Ewelina czuła że wreszcie kogoś kto zastąpi w jej sercu Roberta.Robert już dla niej nie istnieje. Uśmiech jej nie schodził z twarzy.A Zuza wciąż obsesyjnie przeglądała facebook'a doktor Wieczorek.Olga wstawiła opis na swoją relacje.
Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.
"Prawdziwa miłość oznacza ,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym,bez względu na to,przed jak bolesnymi wyborami stajesz" - Nicholas Sparks.
-Co patrzysz?
-Spoglądam na relację Olgi. Ciekawa jestem do kogo są te słowa?
-Może do nikogo.Tylko wstawiła cytat?
-Możliwe.
-Zuzia,ostatnio zauważyłam że ty ją jednak stalkujesz?
-Co masz na myśli?
-Wczoraj gdy byliśmy w barze siedziałaś nom stop w komórce i zauważyłam że częściej patrzyłaś na profil Olgi.
-Wydaje Ci się akurat tak weszłam.
Zuza nie chciała opowiadać o swoim planie.Wiedziała że Ewelina dobrze się dogaduje się z Olgą.Chce dobrze poznać swoją rywalkę.
-Nic mi się nie wydaje.Przede mną nic nie ukryjesz.
-Powiedz mi dlaczego tak bardzo obserwujesz Olgę?
-Nie bierz za wariatkę. Powiem tak :Jestem zazdrosna .Mateusz wybrał ją,a nie mnie.Czuje się niewidoczna i nieistotna.
-Zuzia , nie gadaj. To nie jest koniec świata.Są jeszcze inni mężczyźni. Wiem że chcesz czegoś się dowiedzieć o Oldze.
-Jest nowa lekarką w naszym szpitalu to normalne że się interesuje kim ona jest.
-Ja myślę że chodzi ci o coś więcej.
-O co?
-Zeszłaś na drugi plan i to Cię boli.Więc postanowiłaś śledzić ją na bierząco.Dobrze mówie?
-Ewelina,przestań.Jeśli ona ma być partnerką Mateusza.Uszanuje to.
-Oj chyba jednak nie.
EWELINA :
No ładnie .Szykuje nam się rywalizacja o względy profesora Kochańskiego .Chociaż rywalizacja nie prowadzi do niczego dobrego.To może być naprawdę interesujące. Zobaczymy na ciąg dalszy.
4 godziny później.Zuza na zlecenie głównej księgowej musiała dostarczyć ważną fakturę.Wiedziała gdzie go szukać.Albo mógł być w gabinecie albo w szklanym pomieszczeniu.Nie odnalazła go w gabinecie.Poszła do szklanego pomieszczenia.Mateusz akurat pisał sms-y.Na widok Zuzy lekko się uśmiechnął.
-Mateusz masz fakturę. - podała mu do ręki
-Ok,dzięki.Poczekaj chwilę.
-Zuza.Może dałabyś się zaprosić tak na wieczór?
-W sumie? Nie mam żadnych planów to możemy się spotkać.
-Jak tylko ogarnę z Rafałem adwokata to sobie pogadamy bo mamy nie jeden temat do obgadania.
-No dobrze,a co z Olgą?
-No właśnie.Opowiem ci wszystko u siebie w mieszkaniu.
-To jak coś to daj znać kiedy jesteś wolny.
-Dobrze.To do zobaczenia. - opuściła szklane pomieszczenie.Nie mogła dziś sobie pozwolić na dłuższą rozmowę.W księgowości było dużo roboty do wykonania.Ale miała mętlik w głowie.Dlaczego ją poprosił o wieczorne spotkanie?Czyżby ta Olga mu się znudziła? O czym będą rozmawiać? Czy dała mu kosza? Do końca pracy zastanawiała się skąd nagle spotkanie.Razem z koleżanką z Magdą rozmawiały o profesorze Kochańskim.
-Zuza,doszły do mnie słuchu że profesor Kochański nie tylko Ciebie owinął sobie wokół palca.
-Magda ,wiem.Pojawiła się nowa pani doktor w jego życiu a ja schodzę na dalszy plan.
-Trudno.Spotkał taką która mu się podoba ,odpowiada a ty byłaś tylko chwilową słabością.
Magda była bardzo szczerą osobą.Mówiła prosto z mostu co myślała.Nawet gdy miała komuś sprawiać przykrość.
-I to mnie właśnie boli.Bo zdążyłam się zakochać. A teraz widzę że inna jest.
-Zuza ja nie mówię tego żeby Ci sprawić przykrość tylko żebyś zeszła na ziemię. Bo on tylko chciał jednego.Nie chciał związku z Tobą. Przykro mi ale byłaś tylko jego zabawką.
-Fakt że na początku mieliśmy się spotykać na seks ale potem ja coś do niego poczułam.Będzie mi teraz cholernie trudno.
-Będziesz już miała nauczkę.Na pewno już więcej nie zgodzisz się być przyjaciółką do seksu.
-Już nigdy tak nie postąpię. Ale ciekawi mnie ta cała doktor Wieczorek.
-Zuza,musisz odpuścić bo inaczej zwariujesz.Rozumiem że jesteś w kiepskiej sytuacji ale dasz radę.
-Myślisz że ja zapomnę o tym co nas łączyło? Czuje się beznadziejnie.I muszę jeszcze mijać ich obu.
Magda podeszła do Zuzy i objęła ją. Bo sama jeszcze kilka lat temu znajdowała się w takiej samej sytuacji.Zuza była widzęczna za wsparcie które pomogło jej przetrwać trudną chwilę. Może niedługo będzie musiała się skonfrontować się z Mateuszem i z Olgą. Ten miłosny trójkąt jest ciężki do zniesienia.
-Musisz zrozumieć że każdy ma prawo do swojego szczęścia.Nie możesz trzymać Kochańskiego na siłę przy sobie ,nawet jeśli jest dla Ciebie ważny.
-Ale ja nie chce odpuścić....
-Co ty gadasz? Zuza tak nie można.
MAGDA :
Zuza szybko się zakochuje a trudno się odkochuje. Ale krzywdy nikomu zrobi.Myślę że szybko pogodzi się z przegraną,choć nie lubi przegrywać. Ona lubi osiągać swoje wyznaczone cele.Kiedyś sama powiedziała "Że ona ze sceny nie zejdzie dopóki nie będzie tego co chce" Jest upartą dziewczyną. Jak coś chce to zdobędzie. Oto cała Zuzia.Czasami mnie irytuje mnie swoim zachowaniem ale ją bardzo lubię.W końcu razem pracujemy.
Mateusz i Rafał udali się razem do bardzo dobrego prawnika.Mateusz go bardzo cenił.Pomagał mu przy rozwodzie z Anią.Prawnik ten miał doskonałe opinie i wiele sukcesów w podobnych sprawach.Spotkanie odbyło się w kancelarii pana Palczewskiego.Rafał był pełen obaw ale zarazem pełen nadziei ,że w końcu znajdzie wsparcie,którego potrzebuje.Pan Artur Palczewski wysłuchał uważnie profesora Kucharskiego.Adwokat zapewnił że zrobi wszystko co w jego mocy ,aby pomóc mu w walce o opiekę nad synem.
Rafał czuł się ulżony i pełen wdzięczności wobec Mateusza i prawnika.Pan Artur przygotował strategię,która miała na celu udowodnienie,że Rafał jest odpowiednim rodzicem dla Karola.Teraz tylko czekają na rozprawę.Chce się już wreszcie uwolnić od swojej toksycznej żony Kariny i mieć święty spokój.Mateusz zadzwonił do Zuzy że jest już wolny i mogą się spotkać.Dziewczyna zgodziła się bez wahania.
Profesor Kochański chce porozmawiać z księgową chcąc porozmawiać o tym co działo się między nimi wcześniej.Oboje mieli świadomość,że ich relacja była jedynie opartna na seksie bez zobowiązań.Zuza zawsze była atrakcyjna dla Mateusza.Ich spotkania były pełne namiętności i chwil zapomnienia. Siedzieli razem na białej kanapie.Popijali zieloną herbatę.
-Zuza pamiętasz jak pierwszy raz się pocałowaliśmy a na drugi dzień wylądowaliśmy w łóżku?
-Pamiętam.Nie żałuje tego.
-Ja też nie .Zuziu,jesteś dla mnie wyjątkowa.Nasze chwile były niesamowite,ale teraz czuję ,że moje serce popycha mnie w innym kierunku.Czuję coś do Olgi ,coś czego nie potrafię zrozumieć.
-Mateusz nie musisz tłumaczyć.Wiem że nasza relacje była tylko na chwilę.Cieszę się że mogła być częścią twojego życia.Teraz musisz podążać za swoim sercem i wybrać to ,co dla ciebie najlepsze.
Mateusz poczuł ulgę ,widząć zrozumienie w oczach Zuzy.Wiedział,że musi podjąć decyzję ,która sprawi,że będzie szczęśliwy.Zdecydował się wybrać Olgę.Czując że to właśnie z nią może zbudować coś więcej niż tylko chwilową przygodę.
Pożegnali się,obiecując sobie ,że zachowują wspomnienia z ich spotkań jako coś wyjątkowego .
-Pamiętaj że zawsze masz specjalne miejsce w moim sercu.
-Dziękuje. - podziękowała i opuściła jego mieszkanie.
ZUZA :
Nigdy nie zapomnę tego co było między nami.A w nocy wciąż mi się śnią te chwile gdy dotykamy swojego ciała.Serce mnie boli ale trudno. Zawsze moje serce będzie wybierać jego.Dziś Olga wstawiła nowe zdjęcie na fejsie.Postanowiłam je polubić i skomentować.Zobaczymy jaka będzie reakcja. Od dziś jeszcze bardziej będą ją stalkować.Jutro będą pierwsze podchody do niej.Obiecuje.
Olga szybko podziękowała Zuzi za miły komentatrz "Dziękuje 🤍‼"
Kolejny dzień zapowiadał się słoneczny.Miasto tętniło życiem ,ludzie wychodzili z domu.Dziś profesor Kochański wybrał się do pracy sam a po drodze spotkał się z Zuzą.
-Zuza.Chodź tu do mnie moja best friend.
Podeszła do niego i przytuliła się do niego.
-No cześć przystojniaczku.
Puścili się z objąć tuż za nimi ukazała się doktor Olga Wieczorek.Widząc tulących się do siebie parę przyjaciół.Poczuła nutkę zazdrości.Zobaczyła Mateusza ze swoją rywalką.Postanowiła ich zaskoczyć.
-Cześć wam jak tam?
-A dobrze.Dzisiaj się bardzo dobrze wyspałem.
-A ja też. - rzuciła Zuza.
-A ty jak tam Zuzia w księgowości? - zapytała się doktor Wieczorek.
-Dzisiaj czeka mnie również dużo pracy.
-A powiedz mi ,co tak naprawdę robisz w księgowości?
-W księgowości zajmuję się dokumentowaniem i analizowaniem finansów szpitala.Moja praca polega polega na prowadzeniu ksiąg rachunkowych ,sporządzaniu bilansów ,rozliczaniu podatków i przygotowaniu raportów finansowych.
Olga kiwnęła głową ,starając się zrozumieć te wszystkie pojęcia.
-Czyli to ty dbasz o to żeby wszystkie finanse były poukładane i zgodne przepisami?
-Tak,moim zdaniem jest dbanie o to,aby wszystkie operacje finansowe były zarejestrowane i dokumentowane zgodnie z obowiązującymi przepisami .Musze również monitorować czy szpital przestrzega wszelkich regulacji podatkowych.
-Myślisz że mogłabym nauczyć się podstaw księgowości?
-Oczywiście,choć księgowość na początku jest bardzo trudna ,ale z czasem można ją opanować.
-Wierzę że z twoją determinacją i inteligencją na pewno sobie poradzisz. - położyła rękę na jej ramieniu.
-Dziękuję. Ale może kiedyś się zainteresuje księgowością. - uśmiechnęła się Wieczorek.
-Także widzisz ,to jest nasza zaufana księgowa.Będziesz miała pit do rozliczenia zgłoś się do niej. - stwierdził Mateusz.
-Pani doktor jest pani proszona do sali.
Olga została poproszona do sali pozostawiając Zuzę i Mateusza za sobą.Było jej z jednej strony szkoda bo chciała jeszcze z nimi podyskutować. Podążała za pielęgniarką nie oglądając się za siebie.Kiedy dotarła na miejsce zobaczyła małego chłopca leżącego na łóżku.Jego matka zaniepokojona opowiedziała doktor Wieczorek o jego objawach.Chłopiec miał wysoką gorączkę,kaszel i trudności z oddychaniem.
Olga natychmiast przystąpiła do badania.Starannie osłuchała płuca chłopca i zbadała jego gardło.Zauważyła ,że jego stan był poważny i wymagał natychmiastowej interwencji .Zdecydowała że musi go hospitalizować i podjąć odpowiednie leczenie.
OLGA :
Specjalnie zamieniłam parę zdań z Zuzą. Udałam że jestem zainteresowana księgowością.Jestem ciekawa jak będzie się zachowywać dalej.Ale widać że coś czuje do Mateusza.Mnie nie da się oszukać. Nie chce mieć z nią wrogich relacji.Czuje że nie raz będę miała z nią do czynienia . A ja już uświadomiłam sobie że ja i Paweł nie będziemy razem.To koniec.
Ewelina wraz z Dorotą po wymianie kroplówek postanowiły porozmawiać o czymś innym niż tylko praca.
-Opowiedz mi więcej o nim,Ewelino.Jak go poznałaś?
Ewelina uśmiechnęła się i zaczęła odpowiadać.
-Spotkałam go w barze.Od razu zwrócił moją uwagę swoim urokiem i poczuciem humoru.Spędziliśmy miło ze sobą czas .Igor jest naprawdę inteligentny i zabawny.Czuję ,że mamy wiele wspólnych zainteresowań.
Dorota z zainteresowaniem słuchała a potem z uśmiechem zapytała.
-A czy Igor jest pielęgniarzem jak my?
-Nie,nie.To jest barman .Ale to nie przeszkadza nam w znalezieniu wspólnego języka.Mamy wiele tematów do rozmowy i świetnie się dogadujemy.
Dorota zaczęła się śmiać .
-To świetnie,Ewelino.Cieszę się ,że znalazłaś kogoś takiego .Zasługujesz na szczęście i miłość.
-Dziękuje Dorotka.To miłe słowa.Naprawdę czuję że Igor może być tym , o czym zawsze marzyłam.Mam nadzieję że nasza znajomość będzie się rozwijać.
-Jest taki przystojny i uroczy co z tego że nie jest pielęgniarzem albo lekarzem.Nie jeden nie dorasta mu do pięt. - dodała
EWELINA :
Yyy po co ja w ogóle to powiedziałam? Ledwo znam gościa a ja piszę się na jakieś love story.Fakt Igor mi się podoba. Jest coś w nim co mnie pociąga.Ale coraz częściej o nim myślę.Może ja też będę w końcu szczęśliwa. Nie tylko Olga znajdzie szczęście u boku profesora Kochańskiego ale i ja znajdę szczęście u boku barmana. A z Dorotą myślę że się zaprzyjaźnie.Co z tego że jest kilka lat ode mnie starsza jak się z nią świetnie dogaduje.Z tego co wiem Dorotka jest sama i trzeba poszukać jej jakieś kawalera.A co.
W szklanym pomieszczeniu.Mateusz wolny czas spędzał razem z Zuzą która znalazła dla niego czas.Zawsze mogli na siebie liczyć.Podczas przerwy gadali o różnych rzeczach.Profesor postawił księgowej kawe. Gadali o swoich planach na przyszłość.Nikogo to nie dziwiło że ta dwójka ze sobą czas.Nadal niektórzy sugerują że w przyszłości będą razem.Pobiorą się i będą mieli dzieci.Zachowywali się razem jak licealiści którzy chcą coś odwalić. Do ich towarzystwa dołączył Asher.Uśmiechnął się na widok dwójki bawiących się ze sobą.
-Widzę że dobrze się bawicie.Zuzanno a ty nie masz nic do roboty w księgowości?
-Mam.Ale teraz zrobiłam sobie przerwę. -
Asher zbliżył się do nich trochę bliżej.
-Bawimy się w naśladowanie dźwięków.Zaczynaj.
Asher był mistrzem w naśladowaniu dźwięków.,więc trzymali kciuki za niego.Zaczęli od prostych zwierząt takich jak kot czy pies ale wkrótce przeszli do małpy.Byli tak zajęci swoimi żartami i śmiechem ,że nawet nie zauważyli ,jak Olga zbliżyła się do nich.Była ciekawa ,co tak bardzo ich bawi.Trzymając w ręku wyniki badań.Była na tyle blisko by usłyszeć ich rozmowę.
-Asher my z Zuzią wszystko przetrwamy. - złapał ją za rękę .Olgę ten widok zszokował,jeszcze nie dawno to z nią był blisko. Postanowiła odejść od tego miejsca i dać sobie na razie spokój.Przerzuciła swój długi warkocz na drugą stronę i na razie woli się skupiać na swoich pacjentach niż na Mateuszu i Zuzi.Żeby tego było mało znowu podsłuchała rozmowę pielęgniarek Kingi i Antoniny. Jak zwykle plotkowały na temat Zuzy.
-Kinga ,zobaczysz jeszcze ta Wieczorek jej napluje w twarz.Przecież ona nie ma szans.
-Ona przy niej jest nikim.Ale jaka ona jest bezczelna i fałszywa .Z tego co wiem to ona zamierza zniszczyć jej szanse. Tutaj udaje przyjaciółkę a za plecami robi swoje.
-Myślisz że ona odpuści tego Kochańskiego? W życiu. Rosjanka owinęła sobie go wokół palca i nie puści.Dlatego nienaiwdzę Rosjanek. - stwierdziła Antonina.
-Nie dziwię Ci się,sama nienawidzę takich lasek co budują szczęście na cudzym nieszczęściu.Niech wraca do swojej Rosji.
Olga nie znając charakteru dziewczyn uwierzyła w to co mówią.Uznała że Zuza jest dla niej prawdziwą konkurencją .Ona chce uśpić jej czujność.Ale Olga wpadła na pewien pomysł by zrobić na złość Zuzannie.Poprosi profesora Kochańskiego o spędzanie więcej czasu.
-Wiesz one by mogły się spotkać na Fame Mma ,chętnie bym to obejrzała.Nie mogłabym się powstrzymać ze śmiechu. - mówiła Kinga z pełną pogardą.
-By jej powiedziała że jej mukbangi są żałosne.
-A ja bym krzyczała w tłumie "Mam nadzieję że obije jej ten ruski ryj".
-Ale by była dyskusja.
Nadszedł wieczór Zuza już dawno poszła do domu.Zmęczona Olga postanowiła zrealizować swój plan.Nie patrząc czy Zuzi to się podoba czy nie. Specjalnie kręciła się obok gabinetu Kochańskiego by na niego wpaść.Akurat zbierał się do wyjścia .Na jej widok promiennie się uśmiechnął.
-Olga.A ty na co czekasz?
-Na Ciebie.
-Na mnie? Nie wiesz jak się cieszę. Oby więcej takich niespodzianek.
-Chciałabym Cię zabrać na spacer.
-Z przyjemnością.
-To jak? Porozmawiamy o doktoracie?
-Muszę do Ciebie wpaść i omówić go razem.
Wyszli ze szpitala.Nie zwrócili uwagi jak Ewelina z Dorotą stały przy filarze. Uporządkowały razem dokumenty.Widząc jak Kochański wychodzi razem z doktor Wieczorek.Nie zostawiły suchej nitki.
-Dorota.Nowa para nam się tworzy.
-Właśnie widzę.Tylko on najpierw randkował z Zuzią a teraz z tą nową panią doktor.
-Niestety.Zuzia odpada.Rzucamy chusteczki dla niej.
-Jest jeszcze młoda.Znajdzie kogoś kto ją pokocha a ten profesor jest tylko chwilową słabością.
-Ale jej tego nie przetłumaczysz. Ona wciąż żywi nadzieję że będą razem.
-Zakochała się bidulka. Ale z czasem się odkocha.
-Wiesz ja chce żeby obie były szczęśliwe.Obie są moimi najlepszymi przyjaciółkami z którymi przegadałam nie jedną godzinę. Obie znają moje tajemnice.Ale smutno mi że prawdopodobnie będą się nienawidzić.
-To ty znasz tą nową panią doktor?
-Tak.Olga i ja pracujemy już 3 lata razem. Znam ją nie od dziś.
Olga spędziła z Mateuszem wspaniały wieczór .Cieszyli się swoją obecnością i mogli porozmawiać o sprawach ,które ich interesowały .Był to dla nich czas i relaksu i odprężenia.Mateusz zrobił jej masaż pleców.Ale do zbliżenia między nimi nie doszło.A Zuzia nadal śledziła bacznie social media Olgi. Kiedy zauważyła zdjęcie w relacji że Olga jest razem z Mateuszem w jej mieszkaniu.Ją zszokowało.Było wkurzona.Zuza była osobą,która zawsze chciała wiedzieć o wszystkim i mieć kontrolę nad sytuacją .I nadal nie pogodziła się z tym że Mateusz wybrał Olgę a nie ją.Jej nowy film miał już ponad 30 tyś wyświetleń a ludzie dziękowali jej za poradnik dotyczący rozstania.Nie odbyło się niestety bez hejtów.Wyzwiska były skierowane pod jej adresem. Jakieś konto wyzywa ją od ku.. ,od dziwek. Zastanawia się kto to taki.Pierwsza myśl jaka jej do głowy przyszła to Luiza Żylicka. Być może ona znów daje po sobie znać. Znów chce zatruwać jej życie.Chyba że to tylko okropny troll który chce zwrócić na siebie uwagę.Druga myśl jaka przyszła jej do głowy to mogła być pielęgniarka Kinga która ją tak nienawidzi.Kiedyś regularnie odwiedzała jej instagrama gdzie patrzyła w relacje gdzie ta ją zablokowała. Dziewczyna nie zamierza się poddawać,takie komentarze może mieć na codzień.Nie dziwi jej hejt ani konstruktywna krytyka.
ZUZA :
Widzę że Mateusz spędził czas z nią.Serce mnie boli.A ja nie lubię przegrywać. Taka jestem jeśli mam jakiś cel to chce to osiągnąć.Jeśli będzie trzeba będę dla Mateusza na każde zawołanie.Chcę być w jego życiu.Nie lubię tych wieczorów gdy kładę się pod kołdrą i próbuje opanować myśli które rozwalają mi głowę.Cholerny brunet zawrócił mi w głowie.A miało być tylko chwilowe zauroczenie.
Ciąg dalszy nastąpi....
Komentarze
Prześlij komentarz